„Wigilia Małgorzaty” India Desjardins

Wigilia Małgorzaty

Przedstawiam Wam książkę „Wigilia Małgorzaty” dziś, z okazji Wigilii. Autorką tekstu jest India Desjardins, dziennikarka i pisarka, głównie dla młodzieży, a autorem cudownych nastrojowych retro ilustracji jest Pascal Blanchet, ilustrator książek i czasopism (podobno samouk).

Pięknie wydana, stworzona w wyśmienitym kanadyjskim duecie, nagrodzona na BolognaRagazzi 2014 (książkowym Oskarem) – książka obowiązkowa na półce i w sercu 🙂

Jest oszczędna w słowa, operuje bardziej obrazem… Przeczytałam ją w kwadrans, dużo dłużej o niej myślałam…

Dość często spotykanym, w przeróżnych mediach (książkach, nawet reklamach telewizyjnych), motywem przed świętami jest samotność, zwłaszcza starszych ludzi. Jest to zazwyczaj podane w formie chwytającej za serce, aż się chce człowiekowi szukać samotnej staruszki lub dziadziusia i przygarnąć do siebie na Wigilię….. byłam przekonana, że „Wigilia Małgorzaty” jest właśnie taką książką… książką, która wzruszy mnie bardzo, będzie opowieścią o biednej starszej pani, do której nawet dzieci nie zadzwonią na święta. A tu zaskoczenie 🙂

Otóż tytułowa Małgorzata nie jest samotna i nie chce żeby ktoś do niej przychodził na święta, lubi spędzać je w samotności i w spokoju.

Małgorzata Goden jest po osiemdziesiątce, woli nie wychodzić z domu, bo na zewnątrz jest sporo niebezpieczeństw; wszystko ma zorganizowane – sąsiada od zakupów, fryzjerkę, która przychodzi umyć jej głowę, firmę kateringową….. świetnie sobie radzi. Początkowo historia odziera święta z magii: widzimy panią domu, która jak co roku szykuje się na samotną Wigilię, bo tak lubi, zgiełk rodzinny ją męczy, woli jak dzieci tylko zadzwonią; Małgorzata nie ma siły już gotować, woli zamówić jedzenie, lubi spokój, światełka co prawda zapala na czas Bożego Narodzenia – za to ozdoby wiszą cały rok, bo bardzo męczy ją dekorowanie domu… czytelnik czuje się trochę tym bla bla o magii świąt oszukany, no bo rzeczywiście, starzejemy się i w końcu będzie po magii, tak się już potem robi… i o tym jest ta książka, o tym, że w Wigilię naprawdę zdarzają się niesamowite rzeczy i nie musi to być Święty Mikołaj podlatujący do okna w zaprzęgu reniferów 🙂

Wigilia Małgorzaty

Gdy wigilijna kolacja przed telewizorem właśnie się ma zacząć wydarza się coś co zmienia ten wieczór, te święta i w końcu wszystkie kolejne dni w życiu bohaterki. Nie mogę oczywiście zdradzić co się wydarzy, nie chcę odebrać Wam tej przyjemności, jaką miałam czytając ją pierwszy raz…

dodam tylko, że po skończonej lekturze czułam się poruszona, za to moje małe dzieci nie za bardzo, nie zrozumiały…. książka zdecydowanie dla starszych 🙂

Subtelne przesłanie, bardzo aktualne w kontekście ostatnich wydarzeń politycznych, skłania mnie by życzyć wszystkim otwartości na innych, obcych, abyśmy umieli obdarzać zaufaniem bardziej – tego życzę Wam i sobie 🙂

Mioda bloggerka

Wesołych Świąt!

 

tytuł: „Wigilia Małgorzaty”

tekst: India Desjardins

ilustracje: Pascal Blanchet

wydawnictwo: Dwie Siostry, 2014

objętość: 72 strony

dla dzieci w wieku: 10+, dla młodzieży i dorosłych

Reklama

Powiązane tematy

Komentarze (2)

Bardzo fajny wpis…ale ŚNIEŻYNKA i tak jest the best! 🙂

Dziękuję 😀 Wesołych zatem jeszcze raz 😀

Zostaw komentarz