Paweł i Gaweł w nowej szacie graficznej

Dziś Paweł i Gaweł w nowej szacie graficznej autorstwa Kasi Walentynowicz!

2023 to rok Aleksandra Fredry! To cudowny pretekst, by zapoznać dzieci z twórczością tego wybitnego polskiego twórcy i tym samym kanonem polskiej literatury dziecięcej.

Któż z nas nie wychował się na opowieści o dwójce sąsiadów. Pomimo wielu archaizmów, każdy tekst doskonale zna, pamięta i rozumie 🙂 Tytułowi bohaterowie, Paweł i Gaweł, mieszkają w jednym budynku. Jeden na górze, drugi na dole…

Mieszkający na górze Paweł jest spokojny, cichy i zgodny. Stara się nikomu nie przeszkadzać. Natomiast jego sąsiad z dołu, Gaweł, jest totalną odwrotnością… jest osobą wilce hałaśliwą i udaje mu się wyprowadzić z równowagi sąsiada. Gdy Paweł prosi, by ten się ucieszył, dowiaduje się, że Gaweł nie przestanie się bawić po swojemu, gdyż “wolnoć, Tomku, w swoim domku”.  Zirytowany Paweł wraca do siebie i opracowuje cichą zemstę 🙂

Być może wiersz pochodzący z dziewiętnastego wieku, pełen nieaktualnych słów, przeszedł by do lamusa, gdyby nie wydawnictwo Frajda i świetny pomysł na wydanie tego wiersza na nowo z nowoczesnymi i absolutnie genialnymi ilustracjami Kasi Walentynowicz! Uwielbiamy jej kreskę od lat ( jeden z pierwszych naszych wpisów na blogu o twórczości tej artystki jest z 2016 roku 🙂 ). Zobaczcie, a następnie bez wahania kupujcie książkę znajomym maluchom 🙂

tekst: Aleksander Fredro

ilustracje: Kasia Walentynowicz

wydawnictwo: Frajda, 2023

objętość: 32 strony

dla dzieci w wieku: 2+

cena okładkowa: 44,90 zł

 

Z okazji 230. rocznicy urodzin Aleksandra Fredry, najwybitniejszego polskiego komediopisarza i ustanowionego przez Sejm 2023 Rokiem Aleksandra Fredry, wydawnictwo Frajda wydało w nowej odsłonie graficznej nie tylko wiersz Paweł i Gaweł, ale również Małpa w kąpieli. Jeśli macie ochotę obejrzeć również tę drugą pozycję, to zapraszamy tu!

 

Aleksander Fredro

Paweł i Gaweł

Paweł i Gaweł w jednym stali domu,
Paweł na górze, a Gaweł na dole;
Paweł, spokojny, nie wadził nikomu,
Gaweł najdziksze wymyślał swawole.
Ciągle polował po swoim pokoju:
To pies, to zając – między stoły, stołki
Gonił, uciekał, wywracał koziołki,
Strzelał i trąbił, i krzyczał do znoju.
Znosił to Paweł, nareszcie nie może;
Schodzi do Gawła i prosi w pokorze:
– Zmiłuj się waćpan, poluj ciszej nieco,
Bo mi na górze szyby z okien lecą.
A na to Gaweł: – Wolnoć, Tomku,
W swoim domku.

Cóż było mówić? Paweł ani pisnął,
Wrócił do siebie i czapkę nacisnął.
Nazajutrz Gaweł jeszcze smacznie chrapie,
A tu z powały coś mu na nos kapie.*
Zerwał się z łóżka i pędzi na górę.
Sztuk! puk – zamknięto. Spogląda przez dziurę
I widzi… Cóż tam? Cały pokój w wodzie,
A Paweł z wędką siedzi na komodzie.
– Co waćpan robisz? – Ryby sobie łowię.
– Ależ, mospanie, mnie kapie po głowie!
A Paweł na to: – Wolnoć, Tomku,
W swoim domku.

Z tej to powiastki morał w tym sposobie:
Jak ty komu, tak on tobie.

Reklama

Posty powiązane

Zostaw komentarz