Oskar i Albert. Absolutnie dziki wyścig – książka wyszukiwanka

Oskar i Albert. Absolutnie dziki wyścig - książka wyszukiwanka

Uprzejmie donoszę, że ukazała się wielka formatem książka dla fanów obrazkowych wyszukiwanek. To „Oskar i Albert. Absolutnie dziki wyścig”, wydany nakładem Zielonej Sowy. Autorem książki jest Stephan Lomp, niemiecki ilustrator, którego książki ukazywały się już w Polsce i możecie je znać.

Bohaterami tej historii są dwaj panowie – zabawny okularnik Oskar Mądrala i wąsaty Albert Wiercipięta.  Są słynnymi badaczami zwierząt i dzielnymi odkrywcami przyrody!

Zupełnie niespodziewanie, przy herbatce, nadarza im się okazja, by odkryć nieznany dotąd gatunek motyla. Ten komu by się to udało, na pewno dostałby przyrodniczego Nobla! To marzenie każdego z nich, ruszają więc w zwariowany wyścig. Tylko jeden z nich ma szansę na wygrać.

Przez wszystkie rozkładówki obserwujemy jak przebiega ich rywalizacja i jakie robią postępy. Odkrywcy odwiedzają przeróżne zakątki świata, przez bieguny, dżunglę czy pustynię. Wszystkie gatunki zwierząt, które mijają są podpisane. W bardzo kolorowe i pełne szczegółów ilustracje wplecione są komiksowe dymki z krótkimi wypowiedziami oraz zadania do rozwiązania dla uważnego obserwatora akcji. To polecenia typu znalezienia wyjścia z labiryntu, odszukanie różnic w odbiciu lustrzanym lub odkrycie dwóch identycznych surykatek w dużym stadzie.

To naprawdę duża książka w formacie 257×330 mm. Jest dedykowana dzieciom w wieku przedszkolnym. Strony całe są zapełnione ilustracjami, pełno tu kolorów i szczegółowych elementów. Bardzo lubię książki typu wyszukiwanki, bo potrafią pobudzić umiejętność opowiadania oraz spostrzegawczość. Wielokrotnie już pisałam o różnych książkach z tej kategorii, a ostatnio powstał krótki przegląd, do którego możecie wrócić tu!

tytuł: Oskar i Albert. Absolutnie dziki wyścig.

tekst i ilustracje: Stephan Lomp

wydawnictwo: Zielona Sowa, 2018

objętość: 32 strony

dla dzieci w wieku: 3+

cena okładkowa: 34,90 zł

KONKURS! KONKURS!

Mamy dla Was jeden egzemplarz książki

OSKAR I ALBERT. ABSOLUTNIE DZIKI WYŚCIG – KSIĄŻKA WYSZUKIWANKA

Każdy kto ma ochotę wziąć udział w zabawie proszony jest o podanie w komentarzu tu pod wpisem nazwy nieodkrytego jeszcze, zupełnie niesamowitego zwierzęcia.

Czekamy na Wasze pomysły do końca tego tygodnia, czyli do niedzieli 25 marca 2018 roku

🙂

Reklama

Powiązane tematy

Komentarze (24)

Kotopanda polarna!

Czekoladopiankowiec z rodziny paluszkowców

Adamkotos Sebastianos- łacińska nazwa wspaniałego towarzysza zabaw braci Adasia(6lat) i Sebastiana(7 i pół lat). Zwierzątko mruczy i miauczy, łasi się pod nogami, pozwala drapać za uchem, a kiedy trzeba aportuje zagubione zabawki, zjada ostatni kawałek mięska(albo ziemniaków jak mama prosi) i zajada się czekoladowymi chrupkami w czasie oglądania dobranocki.

Puma czarna jest i szybka
A do tego bardzo gibka
Sowa dobrze widzi w nocy
poluje w ciemności bez pomocy
Puma do ziemi wędruje
Sowa w dziupli zamieszkuje
Co się stanie gdy zostaną połączone?
Pewnie jakieś zwierzę wyśnione
Nazwę nadaje mu PUMPASOWNIK
Jak wygląda? Wie tylko bajkowy rysownik

Nataliobartex Agaciński 😂

To od imion odkrywców oczywiście

Zwierz Botak – gatunek psoptak.
Zwierz Cieteż – gatunek kotojeż.

Żelkojad – to przebiegłe zwierzę zjawia się wszędzie tam, gdzie tylko zaszeleści otwierana dziecięcymi rączkami paczka żelków. Ciężko go zauważyć w trakcie żerowania, bowiem jest niemal szybszy od dźwięku. W lot chwyta długim jęzorem żelki i ucieka. Co ciekawe, ubarwienie jego futerka zmienia kolory w zależności od koloru zjedzonego ostatnio żelka. Nocą wije sobie gniazdo, najczęściej pod łóżkami,pachnących żelkami,dzieci.

Krzyszczegżdalnica grzbietoroga

Skrolo-lolo – paskudny zwierz, który stanowczo zbyt często zawraca mamie głowę! Zazwyczaj wygląda jak smartfon lub myszka komputerowa. Wymaga (bardzo pozornie) dużo uwagi i ciągle domaga się gilgania po grzbiecie lub głaskania kciukiem po brzuchu. A im dłużej się ktoś nim zajmuje, tym więcej uwagi on oczekuje.
Co gorsze – ostatnio zaczął się przymilać do córki! Biśka bierze przykład z mamy i też zaczyna go łaskotać nader często. Bardzo nie lubią go koty, bo czasem muszą za długo czekać w kolejce do miziania.
Kochamy wszystkie zwierzęta, ale ten jeden osobnik jest niestety poza skalą i mamy nadzieję, że szybko się od nas wyprowadzi, bo tak na prawdę potworny z niego szkodnik!

Mamozaur – stworzenie pojawiace się z nienacka. Najczęściej po kilkutygodniowej inkubacji w domu z chorymi młodymi z gatunku ludzkiego. Żywi się płynna kofeina i cukrami złożonymi w kształt tabliczki czekolady. Rozdraznione najchętniej zjadlo by młode (każde nie tylko swoje) 🙂

Czytaj-Czytaj-Mamus Libris Delectatus Ogromnus z rodziny Słuchających Rzepow Długonogich. Wyjątkowy gatunek. Mylony czasem z Molem Książkowym, ale to znacznie starszy pradawny gatunek. Żywi sie naleśnikami, chlebkiem, książkowym kurzem oraz historiami z książek (na śniadanie wybiera te lżejsze historie, ale w porze obiadowej koniecznie wymaga grubego tomiska porządnej porcji literatury). Zazwyczaj nie wydaje dźwięków, ale czasem mozna usłyszeć zaciekawione ‚acoto’ albo ‚adlaczego’. Sa to dzwieki cos jakby mruczenie kota, wydawane wtedy, gdy jest miło i przyjemnie. Nasz gatunek ma bardzo dobry słuch. Z daleka słyszy szelest kartki albo ledwie wyczuwalny powiew otwieranej ksiazki. Zeby rozwijał sie prawidłowo nalezy mu zwyczajnie duzo czytac, duzo pieści i duzo przytulać 🙂

Ja mam swoje zwierzątko! Swoje jedyne, wyhodowane. Doskonale niedoskonałe w swojej formie 😉 Gugubabus Śliniący z gatunku Pełzakowato-Kroczących Wesołków Małych ❤️

Tonieja – zwierz, który psuje i gubi różne rzeczy w domu a potem staje się niewidzialny lub zwyczajnie wtapia się w tło. Trudno też opisać jego wygląd bo do tej pory widoczne były tylko skutki jego poczynań 😉

Żempojad. U nas mieszka taki jeden, oficjalnie jeszcze nieodkryty, ale podejrzewam, że mogą być liczniejsze. Żempojady mają awersję do warzyw, skórek od chleba i wszystkiego, co nie spływa samoczynnie do żołądka. Nazwa Żempojadów powstała w momencie, kiedy po wypluciu pierwszej już łyżeczki posiłku ( po raz setny) zrezygnowany ojciec osobnika skwitował zachowanie krótko i zwięźle ” no, to Żempojad”. Żempojady potrafią zachomikować pokaźne ilości jedzenia, rozsmarować je wszędzie i zrobić absolutnie wszystko, byleby tylko nie musieć gryźć i spożywać 🙂

Niespiwyjec niskopienny

Muchobandażojad – stwór podobny do muchy, co nocami podstępnie wyjada bandaże z szaf lekarskich

Glutozjadacz pospolity – pojawia sie zawsze gdy wyczuje chorobę….atakuje bezlitośnie

Psotnikowiec pospolity
To jest zwierzak nieodkryty
Żyje sobie w strefie książek
W jego norce wisi drążek
Na tym drążku zawieszony
Czyta książki – niestrudzony
Żywi się literówkami
Przecinkami i spacjami
A zapaszek makulatury
Wabi go do jego dziury
W dziurze książek 100 regałów
Trochę prozy, kryminałów
Więcej wierszy, przygodówek
Sporo jest obyczajówek
Lubi słuchać audiobooka
I w komiksie tekstu szuka
Kręci go też fantastyka
Czasem zajrzy do słownika
Trochę faktu, reportażu
Z regionalną na wirażu
Podręczniki i lektury
Czasem czyta jakieś bzdury
W liter wzory ma tapetę
Stolik, krzesło, toaletę
Nawet bluzkę, szalik, dresy
No i w dresach tych ekspresy
Tekst uwielbia ponad życie
Tekst jedzenie to i picie
Gdy zobaczysz gdzieś dziwaka
To się z książką chowa w krzakach
Bedzie to nasz Psotnikowiec
Łagodniejszy jest od owiec 🙂

Papużnik chichotliwy z rodziny zmiennohumorzastych! Uwaga nowe odkrycie!
Cechy:
– ma duże bystre oczęta, których używa do obserwacji starszego rodzeństwa i naśladownictwa w każdym geście
– często wydaje rozkoszne dźwięki podobne do ludzkiego chichotu,
– osobnik badany ma około 2 lat, dlatego trzeba uważać na nagłe zmiany nastrojów, wywołane buntem,
– kiedy papużnik nie otrzyma tego, czego chce (najczęściej słodyczy) kładzie się na podłodze i krzyczy…lepiej wówczas się nie zbliżać, bo może zaatakować!
– po przemyśleniu bezsensowności leżenia na podłodze, które nie daje żadnych pożądanych efektów, znów zamienia się w chichotnika 😉
– może więc znów pobawi się w papugę, powtarzającą wszystko po braciszku ukochanym ;)?

Szkoda, że niektóre komentarze giną w niewyjaśnionych okolicznościach… Szkoda 😯

nie ma możliwości, że komentarz ginie 😀 każdy pozostawiony przez Was komentarz jest, czasem tylko trzeba poczekać aż go zaakceptujemy 🙂 Ten, który miałaś na myśli chyba już jest, prawda? 🙂

Kurzełek (łac. Księgus pospolitus)- zwierze z rodziny okładkowców. Występuje licznie na terenie całej biblioteki. Najczęściej spotykany między kartkami ulubionych książek. Kurzełki dożywają 200 lat, zarówno samce jak i samice żywią się dobrą literaturą. Jako pierwszy w historii kurzełki w ich środowisku naturalnym opisał Ernest Hemingway. Okres lęgowy Kurzełków przypada na czerwiec i lipiec. Następnie samice opiekują się 3 szklanymi jajami do ich wylęgu. Młode kurzełki tuż po wykluciu stają się w pełni samodzielne. Zdażały się pojedyncze osobniki wchodzące w przyjacielskie relacje z pisarzami (m.in. Tolkien i Kurzełek Bilbo). Ciało kurzełków mierzy od 2mm do 3mm. Zwierzątka te naturalnie są niewidzialne, choć zdarza się, że dla zabawy przybierają postać swoich ulubionych bohaterów literackich.

😀 hahahahahahahahahaha, ale kapitalne zwierzęta odkryliście 😀 DZIĘKUJEMY 😀

tym razem o adres poprosimy: PIOTR 24 marca 2018 at 10:14

Wszystkim dziękujemy za zabawę i już szykujemy kolejny konkurs 🙂

Zostaw komentarz