„Charlie i fabryka czekolady” Roald Dahl

2

Roald Dahl miał tak bogate życie, że jego życiorysem można by z powodzeniem obdarować kilka osób, ale mówi się, że nigdy nie zapomniał jak jest być dzieckiem!

Był pilotem RAF-u, brytyjskim szpiegiem, hazardzistą, przyjaźnił się z milionerami i wybitnymi artystami swoich czasów, obracał się wśród prezydentów i gwiazd filmowych. Ale przede wszystkim był genialnym pisarzem dla dzieci! Choć w zeszłym roku przypadała okrągła setna rocznica urodzin autora, historie, które wyszły spod jego pióra, są niesamowicie aktualne, wcale się nie zestarzały i do reszty porywają czytelnika.

Książki Roalda Dahla zostały jak dotąd przetłumaczone na 58 języków i sprzedane w ilości 200 milionów egzemplarzy! Powieścią dla młodych, która w bogatym dorobku autora zdobyła największą sławę jest „Charlie i fabryka czekolady”.

Inspiracją do napisania tej zwariowanej historii były wspomnienia Dahla z dzieciństwa. Jego szkołę odwiedziła delegacja z fabryki czekolady i uczniowie mieli możliwość degustować jej wyroby.

Książka „Charlie i fabryka czekolady” jest tak przepełniona aromatem topionego kakao najwyżej jakości, że zaraz po skończonej lekturze pojechaliśmy do klimatycznej Pijalni Czekolady Wedla 😀 i tam zrobiliśmy fotki do tego wpisu 🙂

Główny bohater to chłopiec wychowujący się w skrajnej nędzy. Żeby opisać tą biedę posłużę się pewnym skeczem Monty Pythona:

 

Wracając jednak do książki… Charlie codziennie jest głodny, jego sytuacja jest bardzo zła. Moje dzieciaki, w trakcie lektury, zadeklarowały chęć pomocy. Tosia powiedziała, że może oddać mu swoją stówę, a NAWET pięćdziesiątkę!

Na szczęście sytuacja głównego bohatera zmienia się diametralnie prawie na początku książki, za sprawą Złotego Kuponu… otóż w mieście, w którym mieszka Charlie jest ogromna, największa na świecie, fabryka czekolady Willego Wonki, uznanego za największego wszech czasów wynalazcę słodyczy. Z jego laboratoriów wyszły takie cuda jak guma do żucia, która nigdy nie traci smaku, cukierkowe balony, które nadyma się do gigantycznych rozmiarów, a potem trzeba je przekłuć szpilką i połknąć czy błękitne ptasie jajeczka – kiedy wkłada się takie do ust, ono maleje, aż na końcu języka zostaje różowy pisklaczek!

Kiedyś sławna fabryka zatrudniała rzesze robotników. Niestety co chwila wśród zatrudnionych znajdował się szpieg innych wytwórców słodyczy i tajne receptury Wonki trafiały do konkurencji. Genialny właściciel fabryki zwolnił wszystkich pracowników, zamknął fabrykę i zniknął.

Pewnego dnia fabryka zaczęła na nowo pracować, a w sklepach pojawiały się coraz bardziej fascynujące produkty Willego Wonki. Nikt jednak nie rozumiał co się stało, bo nigdy pracownicy nie wchodzili do fabryki i jej nie opuszczali. Nikt nie widział również jej właściciela. Sprawa była owiana tajemnicą aż do dnia, w którym Willy Wonka wydał oświadczenie. Ogłosił, że w 5 przypadkowych tabliczkach czekolady zostały ukryte Złote Kupony. Dzieci, które je odnajdą, zostaną zaproszone na wycieczkę po fabryce, oprowadzone po niej, odkryją wszystkie jej tajemnice, a po zakończeniu zwiedzania dostaną zapas słodyczy, który starczy im na całe życie!

Jak możecie sobie wyobrazić, ludzi ogarnęło szaleństwo! Wszyscy kupowali czekolady od Wonki, każdy pragnął zdobyć kupon.

Właścicielami 5 Złotych Kuponów stało się 4 straszliwie rozpuszczonych, rozwydrzonych i zamożnych dzieci oraz nasz Charlie.

Jeśli nie znacie jeszcze tej książki, koniecznie dajcie się zabrać genialnemu Willemu Wonce w zwariowaną podróż po najbardziej niesamowitej fabryce czekolady na świecie!

3

4

5

6

tytuł Charlie i fabryka czekolady

tekst Roald Dahl

ilustracje Quentin Blake

Znak emotikon, 2016

224 strony

dla dzieci 6+

cena okładkowa 32,90 zł

 

inne książki tego autora opisane na Strefie Psotnika:

Matylda

Fantastyczny pan Lis

Wiedźmy

Reklama

Powiązane tematy

Komentarze (4)

Jak tylko skończymy przygodę z czytanymi właśnie dzięki Tobie „Niedoparkami” , zabieramy się za Fabrykę Czekolady 🙂 Dziękujemy Kochany Psotniku:* Tyle cudowności ( i słodkości) poznajemy dzięki Tobie 🙂 <3

wielka radość 😀 fajnie, że ktoś czasem się zainspiruje naszymi książkowymi miłościami 😀

Monthy Python – szałowy 🙂 Super pomysł z tym video !

Zostaw komentarz