„Edzio. Przyjęcie w blasku księżyca” Astrid Desbordes i Marc Boutavant

edziookładka

Edzio to bardzo nieśmiały wiewiórek. Mieszka na środkowym piętrze kasztana. W swoim przytulnym mieszkanku jest bardzo samotny, czas spędza głównie na gotowaniu orzechowych konfitur i swoim hobby – robieniu kolorowych pomponów.

W mieszkaniu powyżej mieszka puchacz Jerzy. On nie jest domatorem. Cały czas lata i zbiera różne gadżety do kostiumów – uwielbia się przebierać. Całą dziuplę wypełniają pudła z przebraniami.

W mieszkaniu na samym dole mieszka niedźwiedź Antoni – niepoprawny imprezowicz 🙂 Ciągle organizuje bale, które są zawsze największym wydarzeniem w okolicy i ściągają tłumy zwierząt. Zbliża się kolejna wielka feta u Antoniego, gospodarz planuje niespodzianki dla gości. Edzio bardzo chciałby pójść, ale czy się odważy? Przecież równie dobrze może w samotności porobić pompony…

Ta pierwsza część cudnej francuskiej serii „Edzio i przyjaciele” autorstwa Astrid Desbordes, jest poświęcona trudnym tematom, bo samotności, nieśmiałości, próbie pokonania własnej słabości. Książka jest BARDZO urocza. Zakochałam się w jej ujmujących bohaterach.  Świetnie zilustrowana, w żywych kolorach, w charakterystycznym stylu – autorem rysunków jest sam Marc Boutavant – znakomity francuski grafik i ilustrator, który międzynarodową popularność zyskał dzięki autorskiej serii książek o misiu Muki. Niedźwiadek stał się bohaterem również znanego na całym świecie serialu animowanego.

Bardzo polecam Wam tę książkę i nie mogę się doczekać kolejnych odcinków.

edzio2

edzio1

tekst: Astrid Desbordes

ilustracje: Marc Boutavant

Wytwórnia, 2016

26 stron

dla dzieci 3+

cena okładkowa 33 zł

 

wpis bierze udział w projekcie blogowym Przygody z książką

Print

Może Ci się również spodoba

12 komentarzy

  1. JuliaOrzech napisał(a):

    Ilustracje przepiękne! Trudne tematy w treści tłumaczone na język dziecka cenię sobie bardzo:) Nic tylko dorzucam na listę 🙂

  2. Anna napisał(a):

    hahaha! już lubię Edwarda 😀

  3. Justa napisał(a):

    A tak mi się coś kojarzyło z Mukim 🙂 Bo miś podróżujący na rowerku to nasz przebój. Dzięki za inspiracje!

    • mioda napisał(a):

      MUKI jest świetny! tu ilustrator także dał czadu 🙂 ale tekst Edzia też mnie powala, np puchacz Jerzy nie raz bywał w lesie przebrany za biedronkę, ale tylko nieliczni byli w stanie go rozpoznać… cudowne to jest 🙂

  4. Justa napisał(a):

    U nas Muki najbardziej jest do oglądania, bo te urywki rozmówy, które trzeba wyszukiwać jakoś nam się nie kleją. Ale wystarczy opowiadać-to nasze częste przygotowania do podróży 🙂 A Edzio wygląda też fajnie tekstowo!

    • mioda napisał(a):

      Tekst nie jest długi, w tej książce jest więcej ilustracji niż tekstu, ale treść zdecydowanie jest. Zapowiada się piękna seria dla przedszkolaków i mam 🙂

  5. Różane Dzieciństwo napisał(a):

    Od pierwszego wejrzenia miałam wrażenie, że kojarzę skądś te rysunki i dobrze mi się wydawało, bo Mukiego znamy i lubimy 🙂 Fajny ten Edzio

  6. Dzika Jabłoń napisał(a):

    Ujęły mnie te pompony, a że córka jest totalną fanką Mukiego, Marc Boutavant zrobił nam kolejny punkt na liście hitów 🙂 🙂

  7. Interesująca pozycja…kolejna poruszająca trudne treści w przystępny sposób 🙂

  8. Magda z Poddasza napisał(a):

    Urocze zwierzaki! Jak tu nie lubić takich bohaterów?!

  1. 29 kwietnia 2016

    […] 1. 2. 3. „Edzio. Przyjęcie w blasku księżyca” Astrid Desbordes i Marc Boutavant […]

STRONA W TRAKCIE MIGRACJI KOMENTARZE CHWILOWO WYŁĄCZONE