Świąteczna wyszukiwanka – świąteczna zabawa dla małych i dużych detektywów

Świąteczna wyszukiwanka – świąteczna zabawa dla małych i dużych detektywów

Czy można wejść do książki i… zgubić się w niej na dłużej? W przypadku „Świątecznej wyszukiwanki” Karoliny Piotrowskiej odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak! To propozycja dla wszystkich, którzy lubią dokładnie przyglądać się ilustracjom, tropić ukryte szczegóły i czerpać przyjemność z niespiesznego odkrywania kolejnych zakamarków obrazkowego świata.

Tym razem trafiamy do krainy pełnej zimy, świątecznych przygotowań, bałwanków, elfów, piernikowych ludzików i oczywiście Świętego Mikołaja. I choć tytuł zdradza, że najważniejsze będzie szukanie, książka oferuje coś więcej niż zwykłe „znajdź i wskaż”. Przede wszystkim zachęca do uważności i sprawia, że każda rozkładówka może zamienić się w małą rodzinną przygodę.

Zajrzyjmy do świątecznej krainy

Autorka, Karolina Piotrowska, zaprasza czytelników do świata, w którym naprawdę sporo się dzieje. Na kolejnych ilustracjach można obserwować między innymi bałwanki w lodowej jaskini, elfy odpoczywające po pracy czy zamieszanie wokół świątecznych przygotowań. Nie brakuje też zabawnych sytuacji i drobnych szczegółów, które łatwo przeoczyć przy pierwszym oglądaniu.

I właśnie to jest największą siłą wyszukiwanek – nie da się ich przeczytać „w biegu”. Tutaj trzeba się zatrzymać. Przesunąć wzrok z jednego końca ilustracji na drugi. Porównać szczegóły. Policzyć. Wrócić do miejsca, które przed chwilą wydawało się już dokładnie sprawdzone.

W „Świątecznej wyszukiwance” znajdziemy aż piętnaście rozkładówek, a każda z nich została zaprojektowana tak, by oko miało co robić. Wśród licznych elementów czekają zadania związane z wyszukiwaniem i liczeniem. Raz trzeba odnaleźć konkretnego bohatera, innym razem przyjrzeć się większej grupie podobnych przedmiotów. Są też zadania, które mogą wywołać u dziecka ten charakterystyczny okrzyk: „Mam! Tutaj jest!”. (Wydawnictwo Filia)

Nie tylko dla dzieci

Bardzo podoba mi się pomysł, by po taką książkę sięgać wspólnie. Wyszukiwanki mają tę przewagę nad wieloma tradycyjnymi książkami, że właściwie nie narzucają jednego sposobu zabawy.

Można zacząć od prostego odnajdywania wskazanych elementów. Potem policzyć, ile ich jest. Następnie wymyślić własne zadania albo po prostu opowiadać, co dzieje się na ilustracji.

Wydawca kieruje książkę przede wszystkim do dzieci od szóstego roku życia, ale sama idea została pomyślana szerzej – z powodzeniem może stać się zabawą dla rodzeństwa, rodziców czy dziadków.

Świąteczna gimnastyka dla oczu

Wyszukiwanki są jak trening. Dziecko musi skoncentrować wzrok, dostrzegać różnice, zapamiętywać szczegóły i cierpliwie przeszukiwać ilustrację.

„Świąteczna wyszukiwanka” wykorzystuje te możliwości bardzo naturalnie. Zadania związane z liczeniem i odnajdywaniem elementów przemycono w atrakcyjnym, świątecznym świecie, dzięki czemu nauka nie wychodzi tutaj na pierwszy plan. Najważniejsza jest zabawa – a rozwijanie spostrzegawczości, koncentracji i cierpliwości odbywa się niejako przy okazji.

Duży format, dużo szczegółów

Na uwagę zasługuje również forma wydania. Książka ma 40 stron, twardą oprawę i duży format 260 × 320 mm, dzięki czemu ilustracje mają sporo przestrzeni. Przy wyszukiwance to ogromna zaleta – im więcej miejsca na obrazku, tym więcej można na nim ukryć.

Duży format dobrze pasuje również do wspólnego oglądania. Książkę można położyć na stole i razem pochylać się nad kolejnymi ilustracjami, zamiast walczyć o to, kto akurat trzyma ją na kolanach.

Jedno jest pewne – autorce nie zabrakło pomysłów na świąteczne zamieszanie. Wśród zadań pojawiają się między innymi poszukiwania piernikowego kolegi, liczenie elementów garderoby czy tropienie odpowiedzi na pytanie, czy Mikołaj aby na pewno jest jedynym Mikołajem na ilustracji.

„Świąteczna wyszukiwanka” Karoliny Piotrowskiej zapowiada się na książkę, która może świetnie sprawdzić się w grudniowe popołudnia. Nie wymaga specjalnego przygotowania, nie potrzebuje dodatkowych akcesoriów i nie kończy się po jednym przeczytaniu. Wyszukiwankę można otworzyć dziś, wrócić do niej jutro i za każdym razem znaleźć coś, czego wcześniej nie zauważyliśmy.

To propozycja szczególnie dla dzieci, które lubią szukać, liczyć, porównywać i długo oglądać ilustracje. Ale warto zostawić sobie miejsce przy stole – dorosłym też może być trudno oprzeć się pokusie sprawdzenia, kto pierwszy wypatrzy ukryty szczegół.

Trudno o lepszą rozgrzewkę przed Bożym Narodzeniem. 🎄🔎

tytuł: Świąteczna wyszukiwanka

autorka: Karolina Piotrowska

wydawnictwo: Frajda, 2026

objętość: 40 stron

dla dzieci w wieku: 6+

cena okładkowa: 59,99 zł

Reklama

Posty powiązane

Zostaw komentarz