Moja ciąża Książka do wypełniania dla siebie i swojego dziecka
Ta książka to idealna okazja, żeby zostać… pisarką. Naprawdę! W końcu nie codziennie dostaje się gotowy pretekst do stworzenia własnej historii pełnej emocji, zachcianek o trzeciej nad ranem i dramatycznych walk o ostatni kawałek sernika 🙂
A dodatkowo… Są takie książki, przy których człowiek od razu myśli: „Szkoda, że nie było ich wcześniej”. I dokładnie to pomyślałam, kiedy zobaczyłam książkę „Moja ciąża, czyli czas oczekiwania” wydaną przez Wydawnictwo Zakamarki . Naprawdę zrobiło mi się trochę przykro, że kiedy sama byłam w ciąży — 17 i 15 lat temu — takich książek po prostu nie było. A przynajmniej nie trafiałam na takie, które zamiast straszyć tabelkami, dawały przestrzeń na emocje, wspomnienia i zwykłą codzienność przyszłej mamy.
„Moja ciąża, czyli czas oczekiwania” pozwala napisać książkę, której nikt inny nie stworzy — osobistą opowieść dla siebie i swojego dziecka. A najlepsze jest to, że po latach można wspólnie czytać fragmenty w stylu: „tu mama płakała, bo skończyły się truskawki” albo „tu tata w panice składał łóżeczko”. I nagle okazuje się, że zwykła codzienność była całkiem niezłą literaturą.
„Moja ciąża, czyli czas oczekiwania” to pięknie pomyślany pamiętnik ciąży — miejsce do zatrzymania się na chwilę i zapisania tego wszystkiego, co w tamtym czasie wydaje się ogromne, wzruszające albo zupełnie zwyczajne, a po latach okazuje się bezcenne.
Książka prowadzi przyszłą mamę przez kolejne etapy oczekiwania na dziecko, zadając proste, ale bardzo trafne pytania: kiedy pojawiło się podejrzenie ciąży, jakie emocje towarzyszyły pierwszym badaniom, kiedy poczuło się pierwsze ruchy dziecka, jak zmieniało się ciało i myślenie o sobie samej. Jest też miejsce na opis porodu i pierwszego spotkania z maluchem.
Bardzo podoba mi się to, że ta publikacja nie próbuje być „idealna”. Nie narzuca jedynego słusznego obrazu ciąży jako wyłącznie magicznego czasu. Daje przestrzeń również na zmęczenie, niepewność, huśtawkę emocji i wszystkie te myśli, o których często się nie mówi. Dzięki temu jest autentyczna i bliska.
Ogromnym atutem książki jest też jej forma. Twarda oprawa, estetyczne wydanie (z serii “Mamo, opowiedz mi o swoim życiu” i “Tato, opowiedz mi o swoim życiu”) i dużo miejsca na własne notatki sprawiają, że to nie jest książka „na chwilę”, ale prawdziwa pamiątka rodzinna. Taka, do której wraca się po latach — najpierw samemu, a później być może razem z dzieckiem.
Myślę, że wiele mam z mojego pokolenia poczuje podczas oglądania tej książki lekkie ukłucie zazdrości. Bo kiedyś ciąża dokumentowana była głównie w kilku zdjęciach. Dziś przyszłe mamy dostają pięknie przygotowaną przestrzeń do zatrzymywania wspomnień, emocji i codziennych drobiazgów, które później okazują się najcenniejsze.
„Moja ciąża, czyli czas oczekiwania” to piękny pomysł na prezent dla przyszłej mamy, ale też niezwykle wartościowa pamiątka dla samej siebie. Taka, która po latach potrafi przenieść człowieka dokładnie do tych chwil oczekiwania, wzruszeń i pierwszych marzeń o dziecku.
tytuł: Moja ciąża, czyli czas oczekiwania
tłumaczenie: Agnieszka Stróżyk-Dembińska
wydawnictwo: Zakamarki, 2026
objętość: 168 stron
dla dorosłych do wypełniania
cena okładkowa: 39,90 zł
















