Biuro detektywistyczne Lassego i Mai – Martin Widmark

Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai

W kinach rządzi kolejna część Bonda, bo od lat nie zmieniło się to, że uwielbiamy sensacje i tajemnice. Żeby przeżyć niezłe emocje i rozwiązywać niekiedy całkiem kryminalne zagadki, trzeba po prostu „połknąć” bestsellerowe książki duetu Widmark, Willis.

Polecać kultową serię o biurze detektywistycznym Lassego i Mai to jakby przekonywać Was, że dobrze być zdrowym, szczęśliwym, pięknym, bogatym. Wiadomo. Jedyne na co liczę, to że podpowiem Wam, że dwie z tych dwudziestu dwóch wspaniałych historii opowiadają o świętach. Może to dobry powód, żeby sięgnąć po nie właśnie w grudniu. Przecież to fajne, ze ulubieni bohaterowie tak jak my żyją świętami. Wiadomo, że nie skończy się na dwóch książkach – kto raz sięgnął po serię detektywistyczną, ten na zawsze pokochał Valeby, chce być detektywem i mieć przygody.      W pierwszej Tajemnicy, w zagadkowych okolicznościach z marketu ginie cały zapas szafranu – najdroższej przyprawa na świecie, (droższej nawet niż złoto), bez którego nie uda się upiec świątecznych, szafranowych bułeczek i doprawić zupy rybnej, szwedzkich świątecznych przysmaków.
Akcja Tajemnicy numer 2 rozpoczyna się pierwszego dnia świąt na… pływalni. Całe Valeby chce wziąć udział w świątecznych zawodach pływackich. Pada śnieg, wszyscy składają sobie życzenia, na pływalni panuje prawdziwie świąteczny nastrój. Jest nawet tajemniczy Święty Mikołaj. I nagle czar pryska, bo sprawy zaczynają toczyć się zupełnie nie tak, jak powinny… Przekonajcie się sami.
Seria, wydana w Polsce przez Zakamarki, ma same zalety. Przeznaczona dla odbiorców wieku 7-9 lat jest przystosowana do łatwego, samodzielnego czytania. Duże litery, dużo ilustracji, akcja – czego można chcieć więcej. Zapewniam Was jednak, że spodoba się tez starszym.

Cykl od lat jest w czołówce listy bestsellerów w Szwecji i kilka lat z rzędu kolejne części zdobywają tytuł książki roku, przyznawany przez szwedzkie jury dziecięce – uwaga! – 50 000 głosujących dzieci.
A nie mówiłam – bestseller!

Biuro detektywistyczne Lassego i Mai

Biuro detektywistyczne Lassego i Mai

Biuro detektywistyczne Lassego i Mai

Trzy filmy o przygodach Lassego i Mai można teraz oglądać na specjalnych pokazach w Multikinie. Baaaardzo polecamy, wszystkie trzy.

 

seria: Biuro detektywistyczne Lassego i Mai

tytuły: „Tajemnica Szafranu” i „Tajemnica Pływalni”

tekst: Martin Widmark

ilustracje: Helena Willis

wydawnictwo: Zakamarki, 2011 i 2013

objętość każdej: 92 strony

dla dzieci w wieku: 6+

cena okładkowa każdej: 22.90 zł

Powiązane tematy

Komentarze (10)

Uwielbiam tę serię! Czytam z zapartym tchem! Tajemnice i zagadki wciągają nie tylko dzieci ale i dorosłych! Jak czytałam jeden z tomów mojemu dziecku w pewnym momencie moja córka powiedziała – mamo nie tak szybko nie rozumiem, co czytasz. A ja po prostu chciałam jak najszybciej dowiedzieć się, co dalej! Fajnie, że o tej pozycji napisałyście!

Hahaha, no właśnie 😀 to zdarza się chyba wszystkim rodzicom czytającym Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai

seria nie jest równa, bo parę tytułów celowo nie przeczytałam synkowi, ale ta część była świetna :))) pozdrawiam! PS jestem tu pierwszy raz i bardzo mi się podoba 🙂

Bardzo nas to cieszy, zapraszamy regularnie i pozdrawiamy

* paru tytułów (za szybko mi się wysłało)

Bardzo ciesze sie ze taka strona powstala. Osobiscie gubie sie w natloku książek w księgarniach, a nie mam też tyle czasu by dokładnie przejrzeć ich zawartość. Czy mogłabym mieć mala prośbę do całości strony? Aby wyraźne oznaczac wiek dziecka, dla jakiego książka jest przeznaczona juz gdzieś przy ich tytułach. Mam 2 latka, a więc nie wszystkie książki są jeszcze dla niego. Latwiej by mi było przejrzeć zawartość bloga pod swoim kątem 😉 postawią 🙂

wiek przypisany do książki – teraz w górnej zakładce menu dla ułatwienia 🙂

dziękujemy za uwagę i już zabieramy się za pracę nad kategoriami wiekowymi
pozdrowienia

Im dłużej mieszkam w Szwecji, tym bardziej widzę jak te książki cudownie opisują szwedzkie społeczeństwo. Pamietam moja konsternację jak tłumaczyłam 5 letniemu Emilowi wątek homoseksualny i miłość miedzy Paninim i jego „czekoladką”:)

ja uwielbiam ich otwartość, my przerabialiśmy temat przy „Zlatance” … znacie?

Zostaw komentarz