Książkowe gadżety hand made Alkanba

Dziś nietypowo, bo nie o książce, tylko o książkowych gadżetach – bawełnianych etui i filcowych zakładkach!

Kocham czytać, zawsze noszę książkę w torebce… i zazwyczaj to nie jest jedyna rzecz, którą tam mam… hahaha.

W całym tym bałaganie książki się niszczą, rogi zaginają i trochę brudzą krawędzie.

W szkolnym plecaku mojego syna nie jest lepiej 🙂

Wiadomo, że dobrze jest lektury obkładać, ale to tylko teoria, bo nigdy tego nie robię.

Też tak macie? 😀

Szukając rozwiązania trafiłam na maleńką, najmniejszą z możliwych, bo jednoosobową firmę Alkanba, która działa w mojej okolicy. Od razu widać, że osoba, która za tym stoi uwielbia szyć na maszynie i potrafi wyczarować prawdziwe cuda.

Poprosiłam o etui na książkę w niewielkim formacie oraz zakładkę z Psotnikiem i efekt przerósł moje wszelkie oczekiwania.

Porządne materiały, precyzyjne wykonanie, mocny rzep, niepowtarzalny wzór, hand made w Warszawie nad Wisłą 🙂 Śliczne wszystko! Teraz chcę zamówić zestawy dla wszystkich domowników, bo jeden komplet to dla nas stanowczo za mało 🙂

… a teraz prezenty!

Alkanba przekazała dwa zestawy dla osób, które kochają czytać, a takich wśród Was nie brakuje.

Jeden z motywem kota, drugi ptaka. Ten z Psotnikiem zostaje ze nami! 🙂

Każdy, kto ma ochotę na taki prezent, jest proszony o pozostawienie w komentarzu pod wpisem informacji o swojej ukochanej książce, a w nawiasie wpisujcie, który bardziej Wam odpowiada, czyli (kot) lub (ptak) 😀

Będzie nam miło jeśli polubicie profil Alkanba na Fecebooku tu!, ale nie musicie tego robić, żeby wziąć udział w zabawie.

Na zgłoszenia czekamy na końca weekendu, czyli do niedzieli 14 maja 2017 do godziny 24.00

Reklama

Powiązane tematy

Komentarze (48)

Cudowności ! Moja ukochana książka to Dzieci z Bullerbyn. Taka sielska, radosna i ciepła. (kot) Pozdrawiamy!

Oj Kochana nie sposób jest wybrać jedną pozycję z tylu fajnych książek na rynku teraz kochamy z córcia Wiedźmy które od Ciebie w nagrodę otrzymałyśmy i ku naszej radości dziś mama chrzestna Martynki wręczyła jej do kompletu Matylde i Charlie Fabryka Czekolady wydaje mi się, ze moja radość była taka sama jak córci kochamy książki 🙂 komplet z Kotkiem wiódł Nasze serducha. Choć cichutko szeptem napiszę że Psotnik jest najlepszy!

🙂 fajnie, że Roald Dahl na dobre się u Was zadomowił!

Zbyt wiele jest książek przez nas uwielbianych że trudno nam mi wybrać jedną. Z reguły wygląda to tak że czytałam starszej – obecnie 9 lat – a potem wracałyśmy ponownie do książki i czytałyśmy młodszej – obecnie 6 lat. I oczywiście starsza się przyłączała… Uwielbiały obydwie i czytałyśmy namiętnie – czasami ku mojej rozpaczy po raz n-ty – „Babo chce” i pozostałe książki z przygodami Lalo, Binty i ich rodziców.. Wspaniałe obrazki i tekst zapamiętany – wryty głęboko w mózgu i chyba nie do zapomnienia, prawie jak inwokacja z „Pana Tadeusza” 🙂
Ps informacja do Alkanba – lepsza jest wersja” kochamy czytać” niż „i love books…”( ptak)

ja też wolę po polsku 🙂 zdecydowanie!

Dziękuję ! Zacznę zatem więcej projektować i szyć z polskim napisem „Kocham czytać” ! 🙂

Cudo!Moja ukochana książka to „Ania z Zielonego Wzgórza „-symbol mojego dzieciństwa! -Ania- odważna i romantyczna- jak ja 🙂 (kot)

Moją ulubioną książką jest obecnie… ukochana książka mojej córeczki czyli „W domu, w dziczy, na ulicy – rozbrykany słownik obrazkowy”. Lusia ma niewiele ponad 10 miesięcy i od kilku tygodni zachwycają ją wszelkie szczegóły na ilustracjach. Szczególnie upodobała sobie stronę z kotkiem na telewizorze i właśnie dzięki wielokrotnemu wracaniu do tej strony nauczyła się po swojemu naśladować kocie odgłosy 😉 Wszystkim domownikom to Lusiowe miauczenie daje dużo radości 😉 Zatem zdecydowanie ( K O T !)

Erebos U. Poznanski- niebezpieczny świat gier, który wkracza do życia codziennego. Ale też przyjaźń,i inne ciepłe uczucia oraz zaskakujący finał lekko rozwiającej się fabuły.
Kot. Pozdrawiam

Tajemnica drabiny Jakuba – najlepsza książka jaką czytałam. Tajemnicza, z drugim dnem…ale jedno słowo przychodzi mi do głowy, gdy myślę już o niej jako dorosła osoba – NADZIEJA.
Kot.

Od zawsze kochałam przyrodę i byłam zafascynowana tym, co mnie otacza… Co robią mrówki, kiedy siedzą w mrowisku? Czy ptaki śpią? Jakim cudem wiedzą, jak dolecieć do ciepłych krajów? Te wszystkie pytania zadawałam zrozpaczonym rodzicom, aż w końcu dostałam książkę Geralda Durrella – „Moja rodzina i inne zwierzęta”. Byłam wtedy w podstawówce, ale nadal wracam do niej za każdym razem, gdy mam kiepski humor. Mnóstwo wiedzy przyrodniczej, humoru i ciepła, które aż promieniuje. Gorąco polecam! Chociaż ta książka już ma sporo lat, to wcale się nie starzeje! 🙂 Ze względu na to, że w książce była cudowna papuga, wolę etui z ptakiem. 🙂

Moją ukochaną książką jest „Cień wiatru” Zafona – chyba jeszcze nigdy żadna książka nie dała mi tyle do myślenia 🙂 (kot)

Ksiazka wszechczasow to dla mnie Ania z Zielonego Wzgorza. Powrocilam do calej serii ksiazek o Ani bedac w ciazy z 1szym synkiem. Bylo to niejako pozegnanie z moim dziecinstwem i rozpoczecie nowej roli w zyciu – roli mamy. Poprosze o zakladke z ptaszkiem, dla moich rumcajsow wlasnie 😀

Sutiejew” Bajeczki z obrazkami”,ciężko,ale udało się zdobyc i wraz z przesympatycznym panem introligatorem przywrócic do życia dla następnych pokoleń:)

obydwa pomysły wyjątkowe i kot i ptak:)

Dziękuję ?

Polecam Tajemniczy ogród natomiast córki uwielbiają Kubusia Puchatka 🙂 (kot).

Moją ulubioną książką, książkami kiedyś były Przygody muminka, potem przez wiele lat było tych ulubionych jeszcze trochę , aktualnie to seria Kwiat paproci-„Szeptucha”, Noc Kupały” i „Żerca”- nasz mało znany słowiański świat bogów i bożków, nasza własna polska magia!
Wybieram etui i zakładkę z kotem 🙂

Z wczesnego dzieciństwa wspominam książkę z wierszami Brzechwy o tytule Androny. To była jedna z pierwszych samodzielnie czytanych książek. Czytałam ja tyle razy, że w końcu znałam ją na pamięć ? Niestety książka była własnością mojej cioci i nie gości na mojej półce, ale wznowienie na pewno kupię mojej córce (ptaszek)

Moja ulubiona ksiazka z dziecinstwa to Przygody Misia Paddingtona

Ostatnim moim zachwytem jest absolutnie fenomenalna książka pt.” Ćwir”!!! (ptak) Poproszę 🙂 i pozdrawiam.

W mojej pamięci pozostała opowieść Bracia lnie serce, przepiękna, nostalgiczna, wzbudzajaca wiele emocji….juz czekam aby podsunąć ją córce. A książkowy otulacz ….to dla mnie oczywiście z kotem 🙂 pozdrowienia

„W Pacanowi kozy kują
więc koziołek, mądra głowa,
błąka się po całym świecie,
aby dojść do Pacanowa.”

Pan Kornel Makuszyński (tekst) i Pan Marian Walentynowicz (kolorowe rysunki) stworzyli razem cała serię książek: „120 przygód Koziołka Matołka”, „Druga księga przygód Koziołka Matołka”, „Trzecia księga przygód Koziołka Matołka” i „Czwarta księga przygód Koziołka Matołka”. Zaraził mnie nimi starszy brat, a ja wirusa posłałam dalej, tzn. na młodszego brata a teraz na moich koziołków 🙂 Wszyscy uwielbiamy przygody Matołka, a teraz przymierzamy się do Małpki Fiki-Miki 🙂 Pozdrawiamy 🙂

oj ciezko wybrac jedna! niech bedzie Sto lat samotnosci Marqueza, ale tak naprawde tych ulubionych mam z 50. pozdrawiam. (kot)

Bardzo lubię „Sztukę minimalizmu w codziennym życiu” Dominique Loreau i często do niej wracam, kiedy czuję, że moje życie zaczyna zbaczać z wymarzonego toru 🙂 To jedna z niewielu książek, które przeczytałam kilka razy. Oczywiście nie biorąc pod uwagę książek córek, bo te czytam wieeeeeeelokrotnie na wyraźne życzenie słuchających 🙂 Wybieram KOTA.

Dużo książek skradło moje serce. Ale ostatnio takim hiciorem w moim domu jest Brat-Emili Kiereś. Książka , po która ja sięgam z ogromną przyjemnością , bo przypomina mi dzieciństwo, świat baśni, legand. Moje córki upominają się o powrót do Brata z fenomenalnym błyskiem w oku …. Ja mam też duży szacunek do tej książeczki i do Autorki, bo jedna z moich córek wcześniej była takim trochę anty-czytelnikiem;) a po spotkaniu z Bratem coś zaiskrzyło i córka wciągnęła się w czytanie, w buszowanie po bibliotecznych półkach i widzę że sprawia jej to coraz większą frajdę. Wogóle literatura dziecięca ma w sobie takie magiczne smaczki …ja nigdy z niej nie wyrosłam 😉 Jednogłośnie wybieramy Kota, obiecujemy szeptać mu do uszka całe tuziny opowiastek . Pozdrawiamy.

Czytam od lat… tylko jednej książki nie przeczytałam i nie przeczytam do końca ale również tylko o jednej mogę powiedzieć, że tak barwnej, sugestywnej i aromatycznej pozycji, jak „Pachnidło”, pozycji dotąd nie spotkałam. Mistrzostwo języka, obrazu i kunsztu autora. Chylę czoła…
(Kot! Zdecydowanie kot!)

Zdecydowanie „Promyczek” Kim Holden. Jest to wzruszająca opowieść o wielkiej przyjaźni i miłości która przetrwa wszystko a także o skrzętnie skrywanej tajemnicy głównej bohaterki. Czytając „Promyczka” nie można oderwać się choćby na chwilę. Chciałoby się zostać w świecie bohaterów jak najdłużej. Jest to opowieść z przesłaniem. W trakcie czytania powieści nie pomyślałam nawet że mogłabym uronić choćby jedną łzę. A jednak… Po przeczytaniu książka na dłuugo pozostaje w myślach. (Ptak)

Niezmiennie od czasów dzieciństwa, moją ulubioną książka jest „Moja babcia czarownica” Jana Kucharskiego. Najpierw czytała mi ją mama, potem czytałam ją sama, teraz czytam ją swojemu dziecku. ❤
Prawdziwa zima, jakie kiedyś bywały, zaspy śniegu, leśniczówka. A w niej dwójka rodzeństwa i ona, niby zwyczajna babcia, a jednak czarownica. Wspaniała książka,pełna magii, ciepła i smaku cudownego dzieciństwa. Moja ulubiona i niezapomniana.


Jeśli uda się wygrać, to wybieram kota. 🙂

Nie wiem czy ulubiona, ale zawsze wyciągana przy okazji tego właśnie pytania – „Miasto ślepców” Saramago 🙂 Kot! 😀

Nasza ulubiona książka to Duszek Wierciuszek Pierdziuszek ? Mizi bochaterka , która niczego się nie boi ? z kazdej wersji sie ucieszymy nie jestesmy wybredni?

Rodzinnym hitem jest ostatnio Kurt i Ryba . Niesamowita rodzinka z wielkim bagażem przygód każdemu polecamy ? wszystkie zwierzątka lubimy wiec z każdego motywu sie ucieszymy.

,,Ania z Zielonego Wzgórza”książka ,która zawsze wywołuje we mnie emocje .Bardzo wzruszająca historia dziewczynki,która szuka zrozumienia,ciepła i kochającej rodziny.Jej marzenia i wysławianie się, powodują bezcenne emocje u czytelnika,który od pierwszej strony ,,kocha ja”i śledzi dalsze losy ,trzymając kciuki za pozytywne zakończenie <3

Wilk piaskowy. Wszystkie części. (Ptak)

U mnie z tymi ulubionymi książkami jest ciężko, bo mam ich kilka i wielu zawdzięczam ponowne zachwyty słowem.
Dziś napiszę o książce Ursuli K. LeGuin. „Lewa ręka ciemności” to książka, która momentami mnie zniechęcała, czasami wkurzała, często – dziwiła. To książka, przy której płaczę, ale potrafi też wywołać uśmiech. To totalna fantastyka, dotykająca realnych problemów człowieka. To dzieło filozoficzne, studium socjologiczne i rys antropologiczny, choć wcale tego nie trzeba zauważyć. To ciekawa, pełna zwrotów akcji powieść. Nie wiem jak Wy, którzy ją znacie, uważacie, ale dla mnie ta książka jest odkryciem z każdym kolejnym czytaniem. Dała mi na zawsze inne spojrzenie na świat i człowieka.
Każdemu życzę spotkania z taką lekturą 🙂

Oczywiście, skleroza nie boli – ptak.

Albo kot… Naprawdę nie mogę się zdecydować 😉

„Julek i Julka” Annie M.G. Schmidt uwielbia syn, „W domu, w dziczy na ulicy” Fiep Westendorp cała rodzina, moje to „Sto lat samotności”, a z dzieciństwa „Opowieści z Narnii” C.S. Lewis. Jestem na ptak.

Wilk piaskowy 🙂 Świetna rzecz.
Kot.

Trudno mi zdecydować między „Saga Sigrun” a „Zupa z Jeża” więc wybiorę książkę pt. „Dygot” 🙂 !!!
Pozdrawiam serdecznie. (kot)

Mama księżniczek ?

„Rozmowy ze świnķą Halinką” Roksany Jędrzewjowskiej Wrobel to książka przy ktorej płaczemy wszyscy… ale ze śmiechu ☺ Filip i pluszowa Halinka pokazuja drosłemu jak wyglada swiat oczami przedszkolaka. Świnka na wszystko ma gotowe wyjaśnienia ☺ Talerz spada ze stołu bo ma już dość stania na stole, przygnębieni ludzie w windzie, jadący do pracy sa smutni dlatego że dźwigaja za ciezkie teczki a w muzeum wcale nie musi byc nudno gdy ma się ze sobą pluszową świnkę, ktorej humor i optymizm zawsze dopisują. Ksiażka jest fenomenalna, zaraża humorem, ukierunkowuje na dziecięcy świat i jego problemy które mogą wydawac się błahe. Polecam każdemu rodzicowi by przeczytał ją przynajmiej a może spojrzy na wiele codziennych spraw i sytuacji z perspektywy tych najmlodszych ☺ (obojętnie jaki obrazek, dziękuję)

Zdecydowanie Władca pierścieni Tolkiena. Przeczytałam 4 razy. Teraz pewnie będzie piąty, właśnie kupiłam sobie trylogię do domowej biblioteczki. Córka mówi że jestem uzależniona Ale to zdrowe uzależnienie. ?

Zdecydowanie i niepodważalne to : Dzieci z Bullerbyn. Za malolaty czytałam ja 37 razy !!!! Już wkrótce, juz niebawem kupię ja swojemu Pierworodnemu. Pozdrawiam (Ptak).

W naszym domu od kilku dni ulubiona książka to „Pralinka”. Czytamy wszyscy i zaśmiewamy się z pomysłów Alinki ☺ Córci podoba się wersja z kotkiem, bo uwielbia wszystkie kotki. Ale nie jesteśmy wybredne i jeśli uda nam się wygrać, to zamiast kotka może być ptaszek.
Może za jakiś czas i u Psotnika zagości „Pralinka”. ☺ Pozdrawiamy serdecznie. Michalinka i mama ☺

Zawsze zastanawiałem się, co ludzie mają w głowie… Tak, wiem przecież, że mózg! Ale intrygowało mnie, co kieruje ich zachowaniem, kiedy krzywdzą zwierzęta, są złośliwi dla innych ludzi, czy (o zgrozo!) zaginają rogi książek, zamiast użyć zakładki… Lubię więc obserwować ludzi i odgadywać, o czym właśnie myślą. Dlatego wybraną przeze mnie książką byłby „Behawiorysta” Remigiusza Mroza, czyli (moim zdaniem), najlepsza książka zeszłego roku.
Wybieram PTAKA, bo ludzie to papugi, naśladujące się wzajemnie, więc idealnie by pasował. 😉

Świetny pomysł i przepiękne wykonanie 🙂

to prawda 😀 a jakie wygodne! używam już kilka dni i nie wyobrażam sobie życia bez etiu 🙂 serio!

Wybaczcie opóźnienie, ale ilość wydarzeń, w których chcemy brać udział w związku z Warszawskimi Targami Książek sprawia, że na nic nie mamy czasu! Ale dziś rano zawzięliśmy się i postanowiliśmy następująco:
PTAK trafia do Davidoffen
KOT leci do Czytającego taty

Czekamy na adresy do wysyłki, prosimy o informację na mioda@strefapsotnika.pl 🙂

Zostaw komentarz