Najlepsza książka aktywnościowa Pomelo wspomina
Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, czy słoń może mieć egzystencjalne rozkminy o poziomkach… to mam dobrą wiadomość: może. I robi to z wdziękiem, humorem oraz trąbą długości mniej więcej trzech filozoficznych pytań.
„Pomelo wspomina” to najnowsza część serii o różowym słoniu, który – uwaga – już nie mieszka pod swoim dmuchawcem. Tak, wiem. Też potrzebowałam chwili, żeby to przetrawić. Bo jak to tak: Pomelo bez dmuchawca? To trochę jak kawa bez kofeiny albo skarpetki bez pary.
Ale spokojnie – choć zmienia się adres zamieszkania, nie zmienia się to, co najważniejsze: Pomelo nadal myśli. Dużo. Czasem o rzeczach wielkich (jak sens życia), a czasem o rzeczach jeszcze większych (jak smak poziomek jedzonych prosto z krzaczka). I właśnie z tych myśli składa się ta książka – z czułych, zabawnych i lekko absurdalnych wspomnień.
Książka zachęca, by wziąć w dłoń kredkę, pędzel i paletę farb lub przynajmniej ołówek i uzupełnić ilustracje o własne wspomnienia… zapewniam, że lepszej książki atywnościowej nie znajdziecie, nawet jeśli jeszcze nie znacie Pomelo 🙂
To trochę jak przeglądanie starego albumu, tylko zamiast zdjęć mamy słonia, który przypomina sobie zapach ziemi po deszczu, swoje smutki i radości, a przy okazji podrzuca czytelnikowi kilka całkiem poważnych pytań. (Na przykład: czy pamiętasz wszystkie napotkane w życiu ślimaki?)
Ogromną robotę robi tu klimat – lekko nostalgiczny, ale nie taki „ojej, kiedyś to było”, tylko raczej „hej, pamiętasz, jakie to było fajne?”. To książka, która zatrzymuje. Dosłownie. Czytasz jedno zdanie i nagle łapiesz się na tym, że przez minutę patrzysz w sufit i myślisz o swoim własnym „dmuchawcu”.
I jeszcze jedno: to jest jedna z tych książek, które są dla dzieci… ale tak naprawdę trochę bardziej dla dorosłych, którzy udają, że czytają dzieciom. Bo dzieci się pośmieją (bo Pomelo jest uroczo dziwny), a dorośli nagle odkryją, że ktoś im właśnie miękko i bezboleśnie zrobił małą terapię wspomnień.
Czy trzeba znać wcześniejsze części? Nie trzeba. Ale uwaga – istnieje ryzyko, że po tej książce będziecie chcieli natychmiast nadrobić wszystkie poprzednie przygody tego różowego filozofa.
„Pomelo wspomina” to książka, która udowadnia, że nawet mały słoń może mieć wielkie przemyślenia, a wspomnienia – niezależnie od tego, czy pachną poziomkami, czy deszczem – są czymś, co warto czasem wyjąć z kieszeni i obejrzeć pod światło.
I tylko ostrzegam: po lekturze możecie nabrać ochoty na siedzenie w ogrodzie i filozofowanie. Najlepiej pod dmuchawcem.
tytuł: Pomelo wspomina
seria: Pomelo
tekst: Ramona Bădescu
ilustracje: Benjamin Chaud
tłumaczenie: Katarzyna Skalska
wydawnictwo: Zakamarki, 2026
objętość: 60 strony
dla dzieci w wieku: 3+
cena okładkowa: 44,90 zł
















