Rozwijające zabawy dla dzieci 3-4 lata – Kapitan Nauka

Rozwijające zabawy dla dzieci 3-4 lata - Kapitan Nauka

Prezentujemy dziś rozwijające zabawy dla dzieci 3-4 lata – Kapitan Nauka. Znacie serię „100 zabaw”? To już całkiem obszerna propozycja edukacyjno-rozwojowa. Dziś prezentujemy dwie nowości przeznaczone dla dzieci w wieku przedszkolnym, 3-4 lata. 

Obie zapakowane w małe tekturowe walizeczki, a w środku każdej z nich znajdują się powleczone folią karty, zeszyt i flamaster suchościeralny. Każdy z zestawów kart jest wielokrotnego użytku, bo można ścierać i uzupełniać wiele razy. Dzięki temu możemy poprawić, jeśli coś się nie powiedzie lub po zdobyciu wyższych kompetencji, przekazać zabawy młodszemmu rodzeństwu lub przyjacielowi.

Dzięki zadaniom zawartym w tych pakietach można ćwiczyć liczenie w zakresie od jednego do pięciu, odkryć podobieństwa i różnice, trenować spostrzegawczość i logiczne myślenie oraz przygotować się do poznawania liter.

Zadania są tak zaprojektowane, by nie wymuszały długotrwałego skupienia przedszkolaka na jednym poleceniu. Dzieci w tym wieku szybko się męczą i nudzą, więc aby praca była jak najbardziej efektywna, należy często zmieniać bodźce.

Świetnie sprawdzają się zarówno w domu czy w przedszkolu, jak i w podróży.

Autorkami obu zestawów są dwie pedagożki, Bożena Dybowska, nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej oraz Anna Grabek, matematyczka.

100 zabaw z mewą Ewą

To zestaw, który skupiony jest na poznawaniu różnorodności świata morskiego, a przewodniczką po wszystkich materiałach jest sympatyczna mewa Ewa. Mnóstwo tu fal, piasku, muszelek, łódek i wszystkiego, co kojarzy się z morzem.

Ilustratorką zestawu jest Katarzyna Matyjaszewska.

100 zabaw z bocianem Stefanem

W tym zestawie poznajemy zwierzęta i rośliny, spotykane na wsi i na łące, a przewodnikiem po wszystkich materiałach jest bocian Stefan. Znajdziecie tu motyle, kwiaty, krowy, kury i wiele innych stworzeń zamieszkujących polską wieś i łąkę.

Ilustratorem zestawy jest Maciej Łazowski.

KONKURS! KONKURS!

Mamy dla was rozwijające zabawy dla dzieci 3-4 lata – Kapitan Nauka!

Aż trzy zestawy zawierające zarówno „100 zabaw z mewą Ewą”, jak i „100 zabaw z bocianem Stefanem” trafią do Was.

Każdy, kto ma ochotę powalczyć o taki prezent od Psotnika, proszony jest o napisanie tu, w komentarzu pod tym wpisem, co najbardziej lubi robić z dzieckiem/dziećmi.

Trzy najciekawsze naszym zdaniem odpowiedzi nagrodzimy zabawami od Kapitana Nauka.

Czekamy na Wasze zgłoszenia do końca tego tygodnia, czyli

do godziny 24.00 w niedzielę 29 października 2017 roku.

Reklama

Powiązane tematy

Komentarze (44)

Najbardziej to lubimy czytać 🙂 ale lubimy też rysować i bawić się w wierszyki masażyki, które córka uwielbia 🙂 🙂 a ostatnio uczymy się właśnie nowych słów i jestem taka dumna z córeczki, bo już zaczyna nazywać literki, więc liczyć też pewnie niebawem zacznie i taki piękny zestaw do nauki pomógłby nam rozwijać te umiejętności 🙂

Najbardziej lubię robić to co moj synek najbardziej kocha czyli „maziu, maziu” farbkami. Mamy rozłożone płachty tekturowe i cały domek z faktury do malowania. I razem malujemy, Maziamy i wymyślamy nowe rzeczy które można tam dodać, a on jest przeszczęśliwy.

Najbardziej lubię jak „tracę kontrole” 😀 serio!
Robimy babeczki czy naleśniki, dziewczynki pomagają oczywiście. Są dwie. 4 szybkie rączki kontra moje dwie, dwie pomysłowe głowy kontra moja jedna. Nie nadazam czasami za nimi, tu rozleja, tam wysypia, odwracam się na moment, a jedna już ciastem smaruje nos tej drugiej. Śmieją się. A ja po słowach „a co tam!!” – śmieje się razem z nimi.
Malujemy czy robimy zelki kąpielowe. Zaczyna się dobrze ale po chwili w głowach dziewczynek pojawiają się nowe, całkiem fajne pomysły. Coś kapnie na dywan, coś się rozleje na stół, z czego powstaje nowa kreatywna zabawa. Patrze na nie, one na mnie. Oczy nasze zaczynają się śmiać i trudno, niech tworzą. Posprzątam! Śmiech i radosc wygrywa 😉
Najbardziej wiec lubię pozwalać im i sobie „tracić kontrolę” nad zaplanowanymi zajęciami. Przymykam oko na mały nielad, a w zamian mam śmiech, chichranie, zabawę! I wspomnienia 🙂

Z dziećmi w moim bliskim otoczeniu lubię bawić się w zabawy ciekawe i rozwijające. Ostatnio robiliśmy warsztaty „zabawki ze śmieci” – dzieci z rolek po papierze toaletowym tworzyły zwierzątka i rakiety. Bardzo lubię pląsy harcerskie i inne zabawy w grupie, które wprowadzam dzieciom na zajęciach. Z dzieciakami znajomych bawię się w „zjeżdżalnię” na moich kolanach (czasem włażą mi nawet na głowę ;)), gry mojego dzieciństwa („Mamo, mamo”, „Raz, dwa, trzy, babajaga patrzy”), odgrywamy scenki albo opowiadam im bajki – widok dziecka, standardowo ruchliwego, które zastyga słuchając bajki jest jedyny swoim rodzaju. Cieszę się gdy dzieci podają własne pomysły i poddaję się im, jeśli tylko zabawa nie jest niebezpieczna. Z tęsknotą czekam na odwiedziny dwuletniej Bratanicy i planuję jak mogę dać Jej „wyżyć się” artystycznie farbami, kredkami i papierem.
Z dziećmi sama mogę być dzieckiem i super się bawić 🙂

Jak to mówi moja córka – „miniać” włosy, tulić sie, chować się pod kołdrę, masować sobie brzuszki i plecki. Tańczyć razem. Być blisko siebie. Zagarniać siebie w ramiona i cieszyć się ta chwilą, która akurat mamy. Ja wyrzucam z głowy wszystkie „musisz”, przypominam sobie, że przecież to tylko chwila jeszcze, kiedy ona ma 4 lata, że zaraz wyrośnie i może tulić się już nie będzie chciała. Ja to lubię najbardziej i wszystko wskazuje na to, że moje dzieciaki też.

Ja swoich dzieci jeszcze nie mam (na chwilę obecną jedno w drodze), ale uwielbiam dzieciaki swoich braci. Najbardziej lubię z nimi po prostu… rozmawiać. Za każdym razem widzę jak się rozwijają (wiek 2 i 3,5), potrafią coraz więcej i ciekawiej opowiadać. Dzięki temu, że rodzice czytają im dużo książek i z nimi rozmawiają, ich zasób słownictwa i sam sposób wypowiadania się jest, moim zdaniem, ponad przeciętny. Ich opowieści o budowie, o zwierzętach, o tym, co działo się nowego w przedszkolu…. Nie ma nic lepszego po dniu pełnym pracy i stresu :).

Najbardziej lubię z dziećmi robić ….wszystko, podróżować , zwiedzac, chodzic do teatru i kina. Poznaje wtedy swiat z zupelnie innej perspektywy.

Z Baśką lubimy robić masę rzeczy: spacerować, godzinami przyglądać się kamyczkom, puszczać latawce, uciekać przed falami. Córka uwielbia też zabawy w gotowanym ryżu, przede wszytkim ugniatać go stópkami (ja nieco mniej tą aktywność lubię :)) . Ale każda chwila i zabawa z moją Baśką jest dla mnie bezcenna.

Ja najbardziej lubię chodzić z Matylda do teatru Miniatura zasiadam jako widz i cieszę sie bardziej niż niejeden przedszkolak😁 uwielbiam te spektakle , i dużo kleimy i tworzymy czasem zapominam o obiedzie dla męża 😁

Witam, ja najbardziej z dziećmi uwielbiam przebywać. Obserwować i wspomagać ich rozwój. Każda chwila z nimi jest jedyna, niezastąpiona, niepowtarzalna 😊

Jak lubimy spędzać z dziećmi czas? Najważniejsze tak na prawdę w tym wszystkim jest to, że kochamy spędzać czas ze swoimi dzieciaczkami, niezależnie gdzie jesteśmy, w domu czy na dworzu, czy jest ciepło czy zimno. Jest to dla Nas najwspanialszy czas, przeznaczony tylko dla Nas 😀 oczywiście staramy się jak najwięcej czasu spędzać poza domem, wtedy dużo spacerujemy, ganiamy się po lesie, szukamy darów natury, wariujemy po placach zabaw. Jak jest naprawdę ciepło to obowiązkowym punktem dnia jest zabawa z wodą, skoki, pluskanie to Nasz żywioł 😀 w jesienne dni staramy się odwiedzać chociaż raz w miesiącu teatry, bo to wspaniała zabawa dla całej naszej rodziny a także wspaniała nauka dla dzieciaków. Niezależnie od pogody staramy się odwiedzać nowe miejsca, bo takie podróże wywołują duuuuużo pytań, dzięki którym lepiej poznajemy otaczający Nas świat. W domu uwielbiamy układać klocki LEGO Duplo, małe puzzle i oczywiście czytać książki, obecnie na topie jest Pucio i rok w lesie, a także wszelkie zwierzęta i pojazdy.
Teraz czekamy na przesyłkę Rok w Krainie Czarów. Niektóre książki już znamy na pamięć 😀 A co jest najfajniejsze w tym wszystkim? Spędzając razem czas coraz lepiej się poznajemy i rozumiemy 😀

Czasem robię rzeczy których bym sama nigdy nie zrobila ale jak to mam podpaść ze nie dam rady wejść na drzewo lub zakręcić sie na karuzeli na maxa 😂 na sama mysl czasem juz zle sie czuje ale uśmiech i zadowolenie córki jest Wielkie!

Bardzo lubię bawić się z moim synem. Może to być zabawa klockami, ciastoliną, samochodami ale najbardziej lubię z nim rozmawiać, opowiadać rozmaite wymyślone przez nas bajki – przez niego i przeze mnie. Słucham wtedy z zapartym tchem jego opowieści i nie mogę wyjść z podziwu jak bogatą wyobraźnię może mieć 3 letnie dziecko. Te chwile, kiedy nasze myśli krążą wokół smoków, dinozaurów, piesków, czarodziei i wszystkiego o czym tylko możemy zamarzyć są najpiękniejszymi chwilami wolności i oderwania od rzeczywistości, pełnymi magii, radości i szczęścia. Nic więcej się wtedy nie liczy. Jesteśmy tylko my.

Uwielbiamy z corcia wszelkie zabawy manualne i spostrzegawcze. Wybieramy 5 lub 6 pluszakow i bawimy sie Kto zmienil miejsce lub Kto zaginął. Super zabawa polecam. Uwielbiamy takze tworzyc latarenki ze sloiczkow po deserkach ktore wyklejamy listkami lub malujemy a potem obdarowujemy cała rodzinke Robimy tez wlasne mydelka z uzyciem platkow kwiatowych ktote uwielbiamy zbierac obecnie zostaly nam róże klematisy i kwity wrzosow. Sa one bez barwnikow i pieknie pachną maja tez rozne ksztalty misie pilki babeczki itp. Uczymy sie cyferek i litetek piszac paluszkiem w mace. Tworzymy instrumenty z plastikowych butelek grochu i ryżu. Robimy obrazki z przypraw kuchennych jak goździki listki laurowe ziela angielskiego. Tworzymy i bawimy sie w masie papierowej masie solnej czy sztucznym śniegu. Tworzymy wlasne wersje gry memo np. Bajki i znany przedmiot zwierzeta i ich domki ksztalty i kolory. Tworzymy biżuterię z makaronu. Szukamy przedmiotow na daną gloske kto więcej zbieramy też przedmioty na podany kolor. Ukladamy ciagi z materialu przyrodnivzego jak szyski zoledzie kasztany i probujemy je odwzoroeac. Wykonujemy domki dla lalek i mebelki z kartonów i pudełek wieszamy obrazki i firanki. Obrysowujemy ksztalty mamy i taty kreda na bruku lub flamastrem na duzym arkuszu a potem dorysowujemy szczegóły .wiazemy supelki na czas . bawimy sie co jest papierowe z metalu ze szkła. Tworzymy swoje domowe ogrodki wysiewającnadsionka kwiatów rzodkiewki czy salaty. Robimy takze skarpetkowe stworki potworki. Malujemy na kamieniach i Na foli .Mamy wiele pomysłów na super wspolne spedzanie czasu a przy tym cwiczymy pamięć spostrzeganie male paluszki i uczymy sie przez zabawę.

A ja lubię z corka tworzyć projekty meblowe, sam coś tworze na codzien z drewna córka ma wielki wór pomysłów i to jakich, lubię jej słuchać i na nia patrzec😊

Z córkami bardzo lubię grać w gry planszowe. Bardzo się cieszę że dzieci załapały po mnie tego bakcyla i możemy w tak przyjemny sposób spędzać wspólnie czas. Ćwiczenie koncentracji, wyobraźni, cierpliwości, nauka kolorów przez zabawę to dodatkowe bonusy. Widzę jak bardzo wszelkie gry i zabawy je rozwijają i to napędza mnie do poszukiwania nowych pomysłów,

Wszystko lubimy robić! Piec ciasteczka, tulić się, wyglądać przez okno, chodzić na plac zabaw, poznawać świat- dzieci po raz pierwszy a my na nowo… Śpiewać, tańczyć, budować i rozwalać wieże, odpowiadać na pytania i czytać, czytać, czytać… Kocham być mamą i móc tego doświadczać. Podwójnie 😉 Pozdrawiam serdecznie!

Najbardziej lubimy naszą wspólną popoludniowa drzemkę poprzedzona czytaniem bajek☺

Najbardziej lubie spedzac z synkiem czas aktywnie poza domem na placu zabaw hulajnodze …..ale pogoda ostatnio niesprzyja😉a najczesciej cos razem rysujemy ,malujemy wyklejamy z plasteliny ,korzystajac z darow jesieni robimy kasztanowe ludziki, odbijamy stepelki z ziemniaka , śpiewamy, wyglupiamy sie ( czasem z naszym kotem),spacerujemy po parku, uczymy sie liter , w tym celu kupuje synkowi przerozne ksiazeczki ze szlaczkami literkami i zagadkami.pozdrawiamy

Najbardziej lubię z moimi dziećmi pracować w ogrodzie. Jest jeden warunek: zakładam, że niekoniecznie powyrywamy chwasty, pozbieramy potrzebne warzywa, słowem, zrobimy, co trzeba zrobić. Przy takim założeniu jest cudnie, bo jesteśmy na zewnątrz, pokazuję im roślinki i żyjątka, one same pytają o różne rzeczy, uczą się rozróżniać warzywa, zioła, owady, ptaki itp. Fajnie jest usłyszeć od syna: „Mamo, jaka piękna dżdżownica”, albo jak tłumaczy młodszej siostrze, żeby nie zrywała zielonych pomidorów, bo jeszcze nie dojrzały, albo jak pyta, czy jego zboże już dojrzało (kukurydza cukrowa). To dla mnie fantastyczny czas kontaktu z dziećmi i z przyrodą, okazja do wyciszenia i zrelaksowania się, odpoczynku, mimo narzędzi ogrodniczych w ruchu i lawiny pytań…

Z synkami uwielbiamy rozmawiać, grać w gry i oczywiście czytać. Mamy wieczorne rytuały. Po kąpieli najpierw są gilgotki i przytulanki, a potem najczęściej mój mąż czyta wieczora dzieciom do snu. Dzieci to uwilbiają. Tata stara się jak może zmieniając głos, raz piszczy jak Florka to znów basem krzyczy jak Tappi. Obecnie jest Babcią Rabuś 😂😂😂
Jest to niezwykły czas dzieci i nasz
Pozdrawiam
Agnieszka Salczyńska

Jak synek był mniejszy to bardzo lubił, a my z nim, dziwne chodzenie. I tak chodziliśmy jak słonie, pantery, mrówki, kangury. Teraz bardzo lubimy śpiewać w windzie. Zwykle to zmyslone piosenki w nikomu-nie-znanych-językach. Śpiewamy na zmianę, bo powtórzyć się tego nie da (mniej więcej: kala mala biba trala miti bala itd. :D). A że nasza winda jest chyba najwolniejsza windą świata, to udaje się nam nawet 3-4 piosenki zaśpiewać. PS. Jak ktoś z nami jedzie, to ja się powstrzymuje, ale synek póki co nie i to jest super!

Córka najbardziej lubi bawić się w szkołę, gdzie ja jestem uczniem A ona mnie uczy….A moja ulubiona zabawa to zabawa w leżakowanie – ja jestem przedszkolakiem i lezakuje a ona nauczycielką i pilnuje żebym była cicho (pisząc coś przy stole) – błogie chwile spokoju! Przydałby się nam taki zestaw właśnie do tej zabawy, ja będę lezakowac a ona jako nauczycielka wypełniać rebusy dla dzueci przy stole. 😉

Najbardziej lubimy nasz wieczorny rytuał czytania bajek. Zawsze córka wybiera trżycia bajki które czytamy. Potem ona gasi światło, ja zapałem nocną lampkę i rozmawiamy co najbardziej było fajnego w ciągu dnia, a także co przyprawiło córkę o smutki. Następnie buziaki przytulaki ….. i godzinami mogę patrzeć jak córka marzy w krainie snów.

Najbardziej lubie z moim synkiem jak jestesmy caly weekend razem i mozemy poprostu spedzic ze soba czas, wymyslac zabawy. Nigdy nie wiadomo co nam wpadnie do glowy czy naszyjnik z makaronu czy ukladanie domku z poduszek a moze zabawa w wyscigi samochodowe na torze zbudowanym przez nas z klockow badz po prostu ukladanie puzzli lub odkrywcze spacery z ktorych zawsze cos przytargamy do domu 😀 uwielbiam spedzac kazda chwile z moim 4latkiem jest najfajniejszym dzieckiem na świecie ;p

..a my najbardziej na świecie lubimy nasze Niespieszne Niedziele…bo gdy cały tydzień w biegu -ten jeden dzień staramy się przeżyć na całkowicie niespiesznej eksploracji świata.. …i co z tego , że spacer zamiast godziny trwa 3 x tyle…bo obserwujemy pospieszne życie mrówek lub bierzemy udział w konkursie „Kto znajdzie najdziwniejszego liścia”…..bo te niedziele są własnie po to aby być Wszystkiego Ciekawym 4 latkiem i jego MegaWyrozumiałą Mamą, która czerpie radość właśnie z tego wspólnego odkrywania świata….a na co dzień? Gdy pośpiech dnia przedszkolno-pracowniczego nam towarzyszy? Nie ma telewizora więc jest czas na puzzle przy śniadaniu, niekończące się wspìlnie tworzone opowieści czy czytanie umiłowanych przez Mojego Myśliciela Książek….ot …takie nasze ulubione codzienne przerywniki rzeczy mniej ważnych,;)

Lubimy przewracanki, turlanku, deptanki, silowanki, tancowanki, ganianki a wieczorem… czytanki i malowanki 😊😊 100 zabaw jeszcze nie znamy i bardzo Wygrywanki lubimy 😉😉

Michałek i ja lubimy składać origami:) Na początku uczyliśmy się składać origami według schematu z książki, a teraz to nawet czasami sami wymyślamy figurki – nie zawsze wychodzą, ale nie o to przecież chodzi:) Już niedługo będzie prawie całe zoo:))

Najbardziej lubię robić z moim synemto, co pozwala mi wrócić do chwil dzieciństwa – puszczanie baniek mydlanych, obserwowanie ślimaków, skakanie po kałużach (specjalnie w tym celu kupiłam sobie kalosze!). Fajnie znów być dzieckiem. 🙂

Uwielbiamy spędzać ze sobą każdą chwilę. Naprawdę! Bardzo wyczekuję momentu wyjścia z pracy (którą uwielbiam) żeby jak najszybciej pognać do mojego 3 latka. Tak najbardziej, to aktualnie lubimy ganiać złodziei i pakować ich do więzienia. W naszym domu pożar wybucha conajmniej raz na godzinę więc skrupulatnie go gasimy. Występujemy często też w roli kucharzy i z buziami pokrytymi mąką wylizujemy miski z kremu 🙂 Rany jak ja kocham tego mojego Syna 💗

Najbardziej lubię patrzeć jak moja córka się śmieje, gdy ją łaskocze, ona rechocze jak żabka, gdy ją biorę na barana, ona cieszy się całą sobą i fika nogami jak koza. I gdy ją gonię dookoła stołu, ma taki wzrok jakby uciekała przed królikiem 🙂 najbardziej lubię z nią być. Po prostu być. Niby tak niewiele, a dla mnie i dla niej tak dużo.

Uwielbiam z moimi dziewczynami biwakować na łonie natury. Biwak, hamak, kąpiele, las, zawody wędkarskie, nocne podchody, leśne kino plenerowe, kajaki. Istne szaleństwo, nieograniczone możliwości, dzieciaki szczęśliwe i my też. Nie ma nic lepszego niż wolność dziecka bez zakazów rodziców:nie ruszaj, uważaj bo się po radzisz, nie wchodź…. Zabawa przez doświadczanie jest super:)

My lubimy robić coś z niczego, wykorzystując szeroko pojęty recykling oraz kreatywność 🙂 Pudełka i kartony zamieniamy w domki i mebelki oraz pojazdy (ciuchcię z wagonikami albo auta osobowe, do których zmieszczą się ludziki i ulubione maskotki). Ze starych ubrań powstają nowe kreacje dla zabawek: stara skarpeta wełniana zamieniła się w ocieplaną kamizelkę dla kotka (wszak to, że jest maskotką nie zwalnia go z obowiązku wyjścia na dwór za potrzebą;)), nakrętki świetnie udają koła pojazdów a ze sznurków i włóczki powstają kolorowe peruki (żeby niektórym ludzikom nie było łyso;)). Nawet pięciopalczaste rękawiczki można zamienić w stworka, wystarczą guziki w miejsce oczu albo stare okulary i mamy gotową pacynkę. A kiedy wyobraźnia potrzebuje odpocząć sięgam po stary, wypruwany sposób, czyli czterdziestoletni rzutnik Ania, prześcieradło i bajki na przeźroczach. Mimo, iż obrazki się nie ruszają a całość ma specyficzny posmak vintage, dzieciaki razem z dorosłymi przenoszą się do magicznego świata baśni i legend…

Uwielbiam, kiedy zacznę rozkładać się ze swoimi farbami i płótnami…gdy mój syn wtedy podchodzi i „…mamo ja chcę też obraz…” i malujemy tak razem aż sen nas zmorzy (albo obudzi się córka 😉 ).Przy tym on i ja uczymy się siebie nawzajem…rozmawiamy na „milion” tematów….po prostu jesteśmy wtedy szczęśliwi – tak razem <3

Dagmara Szmajser-Chylarecka

Z moją trzyletnią córką najbardziej lubimy prace plastycznie w typie wytnij-wklej, ostatnio np. robiłyśmy pająki z kolorowego papieru (Ala boi się pająków więc wymyśliłam, że taka zabawa trochę ją z nimi oswoi), poza tym Ala uwielbia malować farbami, trochę mniej rysować kredkami czy pisakami więc myślę, że taki zestaw zachęciłby ją do tego. No i wszelkie zabawy ruchowe, gimnastyka, taniej. Ala jest bardzo żywym dzieckiem, ciężko jej usiedzieć w jednym miejscu więc bardzo się staram żeby poprzez pracę plastyczne trochę „pobyła na jednym miejscu” i uczyła się cierpliwości, skupienia itd. Oprócz Ali mam jeszcze druga, równie ruchliwą, półtoraroczną córeczkę, zatem taka teczka dałaby mi może chwilę na wypicie ciepłej kawy, gdy obie zajmą się jej zawartością.

Najbardziej to lubimy się przytulać.Ja i mój syn jesteśmy bardzo łasi na wszelkie czułości.

Uwielbiamy razem budować tory kolejowe. Specjalizujemy się w mostach, wiaduktach, tunelach a nasza sieć kolejowa często rozciąga się od jednego pokoju do drugiego. Z ciężkim sercem tylko potem rozebrać te konstrukcje. Wiemy tez bardzo dużo na temat pociągów a to za sprawa książeczek z serii Tomek i przyjaciele👍

Nieważne jak – ważne że razem i często 🙂 Ważne by słuchać dziecka i nie nastawiać się na swój zaplanowany ” scenariusz ” dnia –
tylko iść na żywioł i poddawać się pomysłom dziecka… Nie mówić ” nie dyskutuj” , bo dziecko też ma prawo współdecydować… Takie mam refleksje po weekendzie i rozmowach na temat szkoły, nauczycieli – a przede wszystkim- po urodzinowym weekendzie mojej młodszej córki, który spędziliśmy m. in. na spektaklu ” Nasza mama czarodziejka” w Teatrze Capitol we Wrocławiu.. Polecam!!! Najważniejsze przesłanie – odłóżcie dzieci laptopy, komputery, komórki- najfajniejsze przygody można przeżyć na swoim podwórku ze swoimi przyjaciółmi przy użyciu własnej wyobraźni.

Mam w domu fajne dzieciaki,
Synek i córcia, chętni do draki.
Uwielbiam z nimi spędzać czas,
Od zabawy nic nie odciągnie nas.
Z klocków chętnie budujemy
I też w kuchni gotujemy.
Budyń, pizza, naleśniki
I pląsamy do muzyki.
Mnóstwo książek też czytamy,
Dużo frajdy przy tym mamy.
Ja kocham ich w środku serducha
I zaraz im to szepnę do ucha.

Niestety w piątek dopadła nas ospa, więc czas spędzamy głównie na leżeniu w łóżeczkach i czytaniu książeczek.

Z naszymi dziećmi najbardziej lubimy…spędzać wspólnie czas 🙂 nie ważne gdzie, ale ważne, że razem. Lubimy spacery na świeżym powietrzu chodząc z lupą i poszukując np. mrówek, lubimy brać udział w koncertach Filharmonii Malucha na które wspólnie przygotowujemy ręcznie robione instrumenty. Uwielbiamy wygłupy, czytanie bajek, układanie puzzli, gry planszowe oraz gotowanie czyli naukę przez zabawę, a jednocześnie pałaszowanie pyszności 🙂 Od pewnego czasu nasza 4-latka stawia na popołudnia z łamigłówkami, dlatego cudnie byłoby otrzymać walizeczkę z zagadkami, aby miło, wspólnie spędzać jesienne wieczory.

Ale macie kapitalne pomysły, na najlepiej spędzony czas z dzieckiem! Przeczytanie waszych komentarzy, to była ogromna przyjemność! Dziękujemy!

A zestawy „100 zabaw z mewą Ewą” i „100 zabaw z bocianem Stefanem” trafiają do:

J. WAGNER 27 października 2017 at 13:28
JOANNAT 27 października 2017 at 15:38
JOLA 29 października 2017 at 16:05

Czekamy na wasze adresy pod adresem mejlowym: mioda@strefapsotnika.pl

Pieknie dziękuję

Gratuluję

Zostaw komentarz