„Co kryje morze” Aina Bestard

morze1

Rok szkolny się rozpoczął, wakacje minęły, ale my jeszcze chcemy pozostać w błogim klimacie. Prezentujemy dziś nowość od wydawnictwa Tatarak, w której można się rozpłynąć.

Aina Bestard znowu to zrobiła! „Co kryje morze” to siostra bliźniaczka wcześniej prezentowanej książki „Co kryje las”(możecie wrócić do tego tu).

Zasada działania jest podobna. Gdy obejrzymy książkę gołym okiem zobaczymy minimalistyczne ilustracje przedstawiające podwodny świat.

Jeśli skorzystamy z magicznego kartonika, ukrytego w kopercie po drugiej stronie okładki, naszym oczom ukażą się cuda. Na początku książki znajduje się krótka instrukcja obsługi, dzięki której dowiadujemy się co robić.

Zaczynamy od zielonej szybki w skafandrze nurka. Nic się nie dzieje, morze jest spokojne, wszystko wydaje się nieruchome.  W drugiej kolejności patrzymy przez niebieskie szkło maski nurka. Wówczas zauważymy pierwsze oznaki życie. W ostatniej kolejności patrzymy przez czerwone okna batyskafu. Wtedy morze nie będzie miało przed nami tajemnic.

W książce znajdziemy sporo informacji, np. co to są góry lodowe lub ukwiały, co robi ryba rozdymka, co lubią wieloryby i wiele innych. Innowacyjny pomysł na wykorzystanie kolorowych szybek sprawia, że obcowanie z tą książką to prawdziwa przygoda, a tak podane ciekawostki o świecie same wchodzą do głowy.

Polecamy!

morze6

morze2

morze3

morze4

autorka: Aina Bestard

Tatarak, 2016

24 strony

dla dzieci 3+

cena okładkowa 54 zł

Reklama

Powiązane tematy

Komentarze (2)

Mamy „Co kryje las” -bardzo mi się podoba ..jednak moje 6-letnie dziecko po kilku kartkach obejrzanych przez lupy odkłada książkę i mówi, że boli go głowa i oczy ..:/ A zatem narazie leżakuje na półce, może za jakiś czas wrócimy do niej :)) ale raczej nie skuszę się na kolejną część ..:/

różnie dzieci reagują… znam takie, które źle znoszą kino, albo tylko filmy 3D i nie chcą zakładać okularów na seans, bo boli je głowa. U nas książka nie wywołuje skutków ubocznych, ale jeśli Twoje tak reaguje to oczywiście nie jest pozycja dla Was. Ciekawe w jakim mechanizmie to się dzieje, bo tu nie ma ruchu w obrazie, jedynie kolor się zmienia.

Zostaw komentarz