Trylogia „Niedoparki” Pavel Šrut i Galina Miklínová

1

Od 2012 roku nie dziwi nas, że skarpetki znikają i nie da się odnaleźć pary 🙂

4 lata temu do polskich czytelników trafiła pierwsza część trzytomowej serii o niedoparkach. Od niedawna mamy trylogię w komplecie i po prostu nie można jej przeoczyć 🙂

Dla tych, którzy jeszcze nic o nich nie wiedzą – niedoparki to niewielkie stworzenia zamieszkujące wszystkie ludzkie mieszkania, tak tak, TWOJE TEŻ! Żywią się skarpetami, ale wybierają jedynie te z naturalnych włókien. Skarpety ze sztucznych tworzyw im nie służą. Poza tym zabierają zawsze tylko jedną skarpetę z pary – taką mają zasadę.

Nie jest to historia dla grzecznych dzieci! Mamy tu wojny gangów, a więc okupy i porwania, a nawet szalonego naukowca i prawdziwą miłość. Choć wszystkie trzy tomy są dość obszerne, bardzo szybko się je czyta. Tekst podzielony jest na krótkie rozdziały, a akcja jest zwariowana, zabawna i bardzo dynamiczna. Tu nie ma nudy!

Autorem książek jest wielokrotnie nagradzany Pavel Šrut, czeski poeta, tłumacz, autor felietonów, tekstów piosenek i książek dla dzieci.

Ilustratorką całości jest Galina Miklínová, która tworzy filmy animowane, reżyseruje i ilustruje. Niedoparkowe ilustracje są kapitalne! Bardzo powściągliwie używane kolory dają duże pole dla wyobraźni. Książki są bogato zilustrowane. Oprócz dużych rysunków na całą stronę, każdy rozdział zaczyna się mocno rozbudowanym ozdobnikiem pierwszej litery, a każdy z tomów ma swoisty pasek postępu na dole pod tekstem – długaśną podkolanówkę, która jest coraz krótsza w miarę zmniejszania się ilości stron do końca książki.

Na serię, która ukazała się w Polsce nakładem wrocławskiego wydawnictwa Afera, składają się:

  1. NIEDOPARKI

  2. NIEDOPARKI powracają

  3. NIEDOPARKI na zawsze

W książkach mamy całą galerię postaci, możecie poznać ich bliżej tu! Głównym bohaterem jest Hihlik, który doczekał się pluszowej wersji. Nasz jest z nami już od dawna i możecie podziwiać go na zdjęciach do wpisu 🙂 Maskotkę zaprojektowała ilustratorka Galina Miklinova.

Niedoparki mają swoją oficjalną polską stronę internetową tu! Zachęcamy was do odwiedzenia jej, bo oprócz niedoparkowych zakupów możecie poczytać o nich więcej, a nawet zagrać w grę.

Niedoparki totalnie podbiły serca czytelników w swojej ojczyźnie. W 2011 roku jury prestiżowej czeskiej nagrody Magnesia Litera przyznała „Niedoparkom” tytuł najlepszej książki dla dzieci dzisięciolecia, a w październiku br do czeskich kin trafił pełnometrażowy film animowany 3D o niedoparkach.

Co ja bym zrobiła, żeby zobaczyć go w Polsce na dużym ekranie. Czekam! A tu oficjalny trailer:

Kilka zdjęć z trzeciego, najnowszego tomu

2

3

4

5

Zanim przejdziemy do konkursu, przyjmijcie skromny upominek od ilustratorki 😀

obrazek-dla-strefy-psotnika

KONKURS

Jeśli chcesz wziąć udział w zabawie, w której nagrodą jest trzeci tom trylogii pt „NIEDOPARKI na zawsze” zostaw pod tym wpisem komentarz z odpowiedzią na pytanie

Którego z bohaterów Niedoparków chcielibyście spotkać w waszym domu i dlaczego?

Czekamy na wasze zgłoszenia do godziny 24.00 dnia jutrzejszego, czyli 30.12.2016! Nagrodzimy jedną odpowiedź! Powodzenia i dobrej zabawy!

ROZWIĄZANIE KONKURSU Z NIEDOPARKAMI

Jesteście super 🙂 Ciężko było wybrać jedną osobę, dlatego wraz z wydawnictwem Afera postanowiliśmy przyznać dwie nagrody.

Egzemplarze 3 części serii o niedoparkach trafiają do

Mimi, a jej odpowiedź to: „Mogłabym spotkać Tulamora seniora, z którym dorobiłabym się w końcu fortuny. Z jego drygiem do interesów i znajomościami oraz z moją wprawą w wyciąganiu z kłopotów zaczęlibyśmy życie w luksusie!”

Szymona Winiarskiego, a jego odpowiedź to: „Chciałbym spotkać się z Kudłą Dederonem, ponieważ chciałbym dowiedzieć się od niego o jego przeszłości. Jest to mój ulubiony bohater, bo podoba mi się jego awanturniczość i jego gang z pierwszej części trylogii.”

Dziękujemy wszystkim uczestnikom, a zwycięzców prosimy o przesłanie adresów do wysyłki na adres mioda@strefapsotnika.pl

Reklama

Powiązane tematy

Komentarze (25)

Chętnie przygarnęłabym Kawę, z tym wspomnianym czekoladowym akcentem. Staramy się mowić w domu rownież w języku angielskim, wreszcie byłby pretekst przez gościa z Afryki.

A ja chętnie spotkałabym w moim domu samego Hihlika. Ponieważ pierwszy raz spotykam się z tą serią, byłoby wspaniale gdybym mogła ją usłyszeć wprost od niego;)

Fajnie było by mieć w domu Dziadka, który doradzał by swoimi madrymi radami, opowiadał historie ze swojego życia, u mnie tęsknota za dziadkiem jest ogromna i chęć posiadania go jest równie wielka, niestety nie miałam nigdy dziadka , nie poznałam, na dzień dziadka nie mam iść do kogo z życzeniami, marzę aby usiąść przy dziadku na dywanie z herbatą w ręku i słuchać , słuchać , słuchać…….Taki Dziadek to byłby skarb, zawsze pomocny , zawsze miałby czas , mnóstwo dobrych rad, i pomysłów do zabaw. Byłby przyjacielem i kumplem, kimś najważniejszym!

Hihlika ponieważ fajnie radzi sobie kiedy wpada w zakłopotanie i tego chętnie byśmy sie od niego nauczyli 🙂

Pan Bono to mój typ! Wypytałabym go o jego pomysły na pomoc potrzebującym w Afryce oraz z chęcią wysłuchałabym opowieści o tajemniczym amulecie!

Mojej córeczce spodobała się postać Hihlika i chciałaby mieć takiego domownika. Od razu pomyślała, żeby stworzyć mu iście domowe warunki, dać mu łóżeczko, zabawki i oddać mu wszystkie swoje skarpetki nie do pary, które do tej pory myślała, że „zjadała” jej pralka! W tym geście otwartości na nowego gościa pojawiła się empatia na to, że jego mamusia i tatuś jest bardzo daleko i tak bardzo długo… Chciałaby żeby mógł towarzyszyć w jej życiu, aby było mu weselej podczas oczekiwania na swoich rodziców. Zabrałaby go z pewnością na spacer, plac zabaw, do kina. Ponieważ lubi ludzi to mógłby z nią pójść właściwie wszędzie, a ona dopilnowałaby żeby nie wpadł w żadne tarapaty. Chciałaby też z nim zrobić skatpetkowego stworka do zabawy. Zastanawia się również czy Hihlika zainteresują owady, bo to jej ulubione stworzenia na Ziemi. Gdyby spodobało mu się obserwowanie łąkowych stworzeń to stwierdziła, że zrobi mu pończoszkową siatkę na motyle. Chciałaby właściwie żeby Hihlik poznał różne możliwości wykorzystania pojedynczych skarpet a także pończoszek. Może pończoszki sztuczne, ale do zabawy się nadają. Myślę, że Hihlik pobudził jej wyobraźnię i będzie dążyć do poznania tego przybysza. Jedno jest pewne. Problem „zgubionej” skarpetki będzie teraz jednoznaczny z szukaniem w całym domu nie zguby, ale Hihlika i jego rodziny… I jestem pewna, że szybciej znajdzie w swojej wyobraźni Hihlika niż skarpetkę 🙂

Nie mogę napisać którego zaposilabym do domu ponieważ nie znamy jeszcze bohaterów ale chętnie poznalibysmy ich . Moi chłopcy lubią czytać książki i myślę ze ta również przypadlaby im do gustu. Myślę ze jeden z nich już u nas zamieszkał ponieważ bardzo często moim chłopakom ginie jedna skarpetka od pary ☺

Mogłabym spotkać Tulamora seniora, z którym dorobiłabym się w końcu fortuny. Z jego drygiem do interesów i znajomościami oraz z moją wprawą w wyciąganiu z kłopotów zaczęlibyśmy życie w luksusie!

Wybór wcale taki prosty nie jest, bo wszystkie Niedoparki wyjątkowe wydają się być, ale ja najchętniej spotkałabym się z Bumką, licząc na to, że dzięki tej znajomości w końcu nauczę się salta. Skoro on ze swymi krągłościami potrafi, to i ja z moimi dam radę 😉

Hihlika, Hihlika!
Co by nie mówić kilka książkowych postaci już u nas mieszka 🙂 W szafie małego Tyma mieszkają dwa – zrobione z niedoparkowych, dziecięcych skarpetek – pilnują tych, które parę jeszcze mają. Do tego dwaj bliźniacy w pudełku z Tymowymi skarbami – są strażnikami chłopięcych cudeniek. A w szafie Nat niedoparkowy szef gangu z maminej skarpety bez pary. Ogromniasty! Ten pilnuje dziewczęcego pamiętnika z tajemnicami. A jeśli jest ich więcej to bardzo, bardzo chcielibyśmy ich poznać. WSZYSTKICH! Chętnie znowu popukamy gumowymi młoteczkami w ściany w poszukiwaniu….

Kudła Dederon! Dwójka moich bąblozaurów miałaby kompana do figli 😉 a może właśnie ta moja zgraja pokazałaby Dederonowi gdzie raki zimują, pieprz rośnie i niedoparki/gangsterzy potulnieją niczym baranki? Tak czy owak Kudła to musi być niezły rozbójnik, gagatek i nicpoń. I dobrze. Dlatego widziałabym go i nas w domu :)))

Razem z dziećmi w naszym domu chcielibyśmy spotkać Hihlika 😀
To bardzo sympatyczny niedoparek otwarty na nowe znajomości 😀 myślę, że miałby z moimi dziećmi dużo do pogadania 😉 a i na pewno dużo do „zrobienia”.

W swoim domu najchętniej przywitałabym Mojitę. Jako, że jestem zakochana w krajach hiszpańsko języcznych ta gorąca Meksykanka mogłaby wprowadzić do mojego domu latynoski klimat! Opowiadałaby mi ciekawe historie, pomogłaby mi gotować meksykańskie jedzenie i nauczyła języka hiszpańskiego! < 3 Mojita zapewne czułaby się szczęśliwa, że ktoś jest zachwycony jej pochodzeniem i czułaby się wyjątkowo w moim domu! A ja byłabym jeszcze szczęśliwsza mogąc ją ugościć. 🙂

Werka 6 lat ” Chciałabym spotkać Hihlika bo jest bohaterem i dlatego, że zaprzyjaznil się z panem Wawrzyncem

Do mojego domu zaprosiłabym Kawę – ponieważ jest zwinna, to pomagałaby mi w domu (tylko nie w praniu!), jej słodki akcent uspokajałby płaczące dzieci i marudzącego kota. A poniewaz jest odważna, to nie bałaby się nawet naszego psa 😉

Ja tam nie wiem, który, ale wiem, że u nas na bank mieszka. Ba, podejrzewam, że mogą zyć tu wszystkie- właśnie się zbieram przytargac dzieciom z suszarni torbę podróżną pełną rozparowanych skarpet. Zabawa będzie przednia;) Ps. Skoro mamy torbę podróżną pojedynczych skarpet to znaczy, że drugie tyle zniknęło! I co, chyba nikt nie uwierzy, że tyyyle skarpet pożarła Bogu ducha winna… pralka ;)? Niedoparki! Na bank Niedoparki!

Pan Bono – lata po całym świecie – zupełnie jak ja! Ciągle mi mało zwiedzania, oglądania, poznawania. Zdecydowanie to towarzysz dla mnie, dogadalibyśmy się … już dźwięczy mi w uszach nasza rozmowa stole zastawionym smakołykami przywiezionymi z całego świata: a byłaś? widziałaś? chcesz jechać? pięknie tam … Ach! Och! Ech! 😉

Myślę, że w moim domu najlepiej poczułby się Mahawiśnia i to właśnie jego chciałabym spotkać i zaprzyjaźnić z moim synkiem. Jego życiowa mądrość, spokój i ascetyzm to wartości, o które ciężko w świecie, w którym przyszło mi wychowywać Adasia, dobrze byłoby mieć więc jakieś wsparcie w tym temacie – chociażby milczące! Mam już dla niego kącik – są w nim maty, klocki, paski do jogi i pięknie pachnące kadzidła. Swoje wychudzone ciało grzać by mógł na naszych dwóch kotach, a do spania dostałby ode mnie moją ulubioną wełnianą skarpetkę z Nepalu! Już czuję podekscytowanie na samą myśl o tym, że mógłby z nami zamieszkać! Chyba opowiem dziś o nim Adasiowi… 🙂

Hania lat 8: Chciałabym spotkać głównego bohatera, Hihlika, ponieważ miał bardzo fajne przygody, był dzielny i uratował swoich rodziców.

Szymek, lat 11: Chciałbym spotkać się z Kudłą Dederonem, ponieważ chciałbym dowiedzieć się od niego o jego przeszłości. Jest to mój ulubiony bohater, bo podoba mi się jego awanturniczość i jego gang z pierwszej części trylogii.

Myślę, że Mahawiśnia czuł by się u nas dobrze, a i my cieszylibyśmy się z jego obecności. Z tatą ćwiczyłby jogę, syn by go trochę podtuczył zamiast karmić maskotki, a z mamą… skoro mało mówi, to z mamą mógłby „porozmawiać”, w końcu mogłaby(m) się wygadać 😉
ach, no i jeszcze byłby wreszcie ktoś, kto dałby radę zjeść zrobione przez tatę curry, szczególnie gdy tato nie pożałuje chili 🙂

Mahawiśnia – z racji tego, że Mądry Hindus jest bardzo wychudzony, z przyjemnością byśmy go ugościli i trochę podtuczyli … kto wie, może w zamian podzieliłby się z nami jakaś życiową mądrością 🙂

Bumka ucieszyłby nas swoją obecnością – chcielibyśmy zobaczyć salto mortale na żywi …a i może jemu u nas mniej by się nudziło niż w Domu Szczęścia

Chociaż mam swoich rodziców chciałabym spotkać Ramona i Rumile. Są bardzo dzielni, bo pojechali do Afryki, gdzie jest mało skarpetek do jedzenia. Za to na pewno Dziewiątka i Bumka są u mnie w domu od dawna. Szafka w moim pokoju jest pełna pojedynczych skarpetek!

Tulik… skarpeta za partyjkę szachów… przy użyciu jego oryginalnej chusty rzecz jasna. Swoją drogą, ciekawe czy taki psotek-niecpotek grywa w nudziarskie szachy… A nuż widelec wygra 🙂

Zostaw komentarz