Kto zabił naszego koguta?

Kto zabił naszego koguta? Gdy w kurniku zaczyna się prawdziwe śledztwo!

Kury, lisica i trup koguta. Brzmi jak początek bardzo nietypowej bajki? Owszem, ale w książce „Kto zabił naszego koguta?” nie ma miejsca na spokojne gdakanie i beztroskie grzebanie w ziemi. Jest za to tajemnicza śmierć, grono podejrzanych i bohaterka, która musi udowodnić, że nie wszystko jest takie, jak się na pierwszy rzut oka wydaje.

Lisica, której nikt się tu nie spodziewał

Poznajcie Bimę — młodą lisicę, której świat pewnego dnia wywraca się do góry nogami. Podczas gwałtownej wichury zwierzątko gubi drogę i szuka schronienia. Przypadek sprawia, że trafia do kurnika, a tam, zamiast spodziewanego polowania i ucieczki w popłochu, wydarza się coś zaskakującego: jedna z kur widzi w przybyszu przede wszystkim bezradne dziecko i otacza ją opieką.

Tyle że nawet najlepsze chęci nie zmienią natury. Bima próbuje odnaleźć się wśród pierzastych mieszkańców i jeść to, co oni, choć przecież lisie menu wygląda nieco inaczej. Można sobie wyobrazić, ile komicznych sytuacji kryje się w takim sąsiedztwie!

Niestety, spokój nie trwa długo. Kiedy kogut Herman ginie, atmosfera w kurniku gwałtownie się zmienia. Podejrzenia szybko skupiają się na Bimie. Trudno się dziwić — lisica wśród kur to przecież gotowy materiał na kryminalną sensację. Ale czy podejrzany oznacza winny?

Kto tu naprawdę jest detektywem?

Bima nie zamierza pogodzić się z rolą głównej podejrzanej. Zamiast uciekać albo bezradnie czekać na rozwój wydarzeń, bierze sprawy w swoje łapy i rozpoczyna poszukiwanie prawdy.

Właśnie w tym tkwi siła pomysłu Sparringa. Autor buduje opowieść na odwróceniu dobrze znanego porządku: drapieżnik nie musi być czarnym charakterem, a pozornie bezpieczne gospodarstwo może skrywać całkiem ponure tajemnice. Zwierzęcy bohaterowie pozwalają spojrzeć na podejrzenia, uprzedzenia i wzajemne relacje z dystansem, a jednocześnie tworzą przestrzeń do rozmowy z dzieckiem o tym, jak łatwo wyciągamy wnioski, zanim poznamy wszystkie fakty.

Nie dajcie się jednak zwieść uroczej lisiej bohaterce i wiejskiej scenerii. To kryminał z prawdziwego zdarzenia, a nie wyłącznie ciepła opowiastka o przyjaźni między zwierzętami. Tajemnicza śmierć, narastające napięcie i mroczniejsze elementy sprawiają, że młody czytelnik może potrzebować chwili, by oswoić się z przedstawioną historią.

Kryminał z pazurem dla młodych czytelników

„Kto zabił naszego koguta?” może zainteresować dzieci, które lubią rozwiązywać zagadki, wypatrywać wskazówek i samodzielnie typować sprawców. To również dobry punkt wyjścia do rozmowy o pozorach i o tym, czy zawsze warto wierzyć pierwszemu wrażeniu.

Za książką stoją Anders Sparring i Per Gustavsson, twórcy znani polskim czytelnikom z przewrotnej serii o rodzinie Obrabków. Tym razem proponują zupełnie nową zwierzęcą rzeczywistość, w której humor sąsiaduje z kryminalną intrygą, a niewinny z pozoru kurnik staje się sceną poważnego dochodzenia.

UWAGA! To książka dla młodych odbiorców, którzy są gotowi na nieco bardziej niepokojącą historię.

tytuł: Kto zabił naszego koguta?

tekst: Anders Sparring

ilustracje: Per Gustavsson

tłumaczenie: Agnieszka Stróżyk-Dembińska

wydawnictwo: Zakamarki, 2026

objętość: 156 stron

dla dzieci w wieku: 6+

cena okładkowa: 39,90 zł

Reklama

Posty powiązane

Zostaw komentarz