Dlaczego warto czytać dzieciom baśnie

Dlaczego warto czytać dzieciom baśnie

Dlaczego warto czytać dzieciom baśnie? Na to pytanie odpowiedziała dr Kamila Kowalczyk, ekspertka w dziedzinie baśni! 🙂

„Zamieszkują w naszej wyobraźni bohaterowie, którzy są rozpoznawalni na całym świecie: Rotkäppchen, Little Red Riding Hood, Caperucita Roja, Le Petit Chaperon rouge, Roodkapje, Cappuccetto Rosso, Piroska és a farkas, Červená karkulka, Crvenkapica, Capuchinho Vermelho, Punahilkka – choć nosi różne imiona, to nam znana jest jako Czerwony Kapturek. Nie sposób też nie wspomnieć o towarzyszących jej wilku i babci (w Grimmowskiej wersji tej baśni występowały nawet dwa wilki!). Owa rozpoznawalność świadczy o fenomenie baśniowych opowieści, które wciąż fascynują, będąc przy tym stałym, i jakże pięknym, składnikiem kultury.

Choć z różnych źródeł i wersji, to jednak wszyscy doskonale znamy magiczne historie o Jasiu i Małgosi, Królewnie Śnieżce, Kocie w butach czy Roszpunce, ale czy na pewno wszystko o nich wiemy? Baśnie mają także swoje tajemnice, a ich odkrywanie i poznawanie „od kuchni” może stać się intelektualnym wyzwaniem. Doskonałym przykładem jest sprawa pozyskiwania przez Wilhelma i Jakuba Grimmów baśni do ich zbioru, co stanowiło czasem iście detektywistyczną zagadkę, a „polowanie na bajki” wymagało od niemieckich braci nie lada cierpliwości i sprytu. Nie zbierali oni bowiem baśni wędrując niestrudzenie od wsi do wsi, jak dość często się uznaje, lecz mieli swoich informatorów. W jednym z listów Wilhelm pisał do znanego niemieckiego pisarza Clemensa Brentano słowa następujące:

Poszło mi nie najlepiej. Wyrocznia nie chciała przemówić, ponieważ siostry ze szpitala miały jej za złe, że chodzi i opowiada, i cały mój trud poszedłby na marne, gdyby nie to, że odkryłem kogoś, kto był żonaty z siostrą przełożonego szpitala. Namówiłem go, by namówił swoją żonę, by ta z kolei namówiła swoją szwagierkę, aby kazała owej kobiecie przyjść i opowiadać bajki swoim dzieciom, sama zaś aby je zapisała. Dopiero przez tyle to podstępów i krętych dróg zdołałem wydobyć to złoto na światło dzienne1.

 

Co równie ciekawe, niektóre z opowieści zdobyli od emerytowanego wachmistrza za znoszone spodnie Wilhelma! Warto wspomnieć także, że pierwsze wydanie Baśni dla domu i dla dzieci nie było kierowane do dzieci, lecz do dorosłych odbiorców, sami Grimmowie też dokonywali wielu zmian i przeróbek w kolejnych edycjach swoich baśni. Sporo historii z dzieła braci ma też francuskie, a nie niemieckie, pochodzenie.

Tradycyjne wersje baśni pozwalają zrozumieć świat współczesny i świat sprzed wielu wieków, podczas ich słuchania czy czytania mamy możliwość dokonywania indywidualnych i twórczych uzupełnień miejsc, które w baśni są celowo niedookreślone. Baśnie noszą w sobie wiele symboli, są nie tylko „cudowne i pożyteczne”, jak pisał Bruno Bettelheim, lecz także tajemnicze i atrakcyjne poznawczo.

Magiczne historie mają tę wyjątkową zdolność, że są niezwykle plastyczne i już niejednokrotnie udowodniono, że potrafią się aktualizować i dopasowywać do różnych czasów, nierzadko opuszczając swoją tradycyjną ramę gatunkową. Można choćby wspomnieć o Kopciuszku, który w polskich opracowaniach literackich miał już wiele wcieleń – w wersji Ewy Szelburg-Zarembiny nie wychodzi za mąż za królewicza, lecz za szewczyka, w adaptacji Weroniki Jóźwiak jest chłopcem noszącym imię Józio, a w wizji Bohdana Butenki ma ogromną stopę!

Baśnie to niewyczerpane źródło motywów i wątków – zarówno tradycyjne wersje baśni, jak ich współczesne reinterpretacje oraz nowatorskie wersje udowadniają, że baśń jest w pewien sposób nieśmiertelna i po prostu nam w życiu potrzebna.”

1 H. Kapełuś, Posłowie [w:] Baśnie braci Grimm, t. 2, przeł. E. Bielicka, M. Tarnowski, il. E. Murawska, posł. H. Kapełuś, Warszawa 1986, s. 387.

dr Kamila Kowalczyk – pracuje w Instytucie Filologii Polskiej Wydziału Filologicznego na Uniwersytecie Wrocławskim. Jej zainteresowania obejmują genologię baśni, najnowsze zjawiska w przestrzeni kultury popularnej i pragmatyczny aspekt literatury dziecięcej


Serdecznie polecamy Wam nowe wydanie baśni braci Grimm, które ukazało się w księgarniach dzięki staraniom Wydawnictwa Media Rodzina. „Baśnie wybrane braci Grimm  na podstawie II wydania z 1819 roku” to zbiór piętnastu bardzo popularnych baśni, które wybrała i przetłumaczyła Eliza Pieciul-Karmińska, znawczyni twórczości braci Grimm i niezwykle ceniona tłumaczka.

Dziś prezentowane wydanie nie tylko w warstwie tekstowej jest świetne, bo tom zilustrował, jak zwykle niezwykle i malarsko, Marcin Minor, którego wielokrotnie już wspominaliśmy na łamach Strefy Psotnika. Sami zobaczcie!

Jeśli masz ochotę na więcej tekstów ekspertów Strefy Psotnika, to zapraszamy tu!

Reklama

Zostaw komentarz